logo
Poniedziałek, 23 lipca 2018 r.
imieniny:
Brygidy, Apolinarego, Sławy, Sławosza, Żelisławy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Barbara Sawic
Kim jestem w tym tłumie?
Przewodnik Katolicki
 


Początek Wielkiego Tygodnia

Tak jak ponad 2000 lat temu wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, również jego pamiątka liturgia Niedzieli Palmowej dla jednych jest wyrazem wiary, przeżyciem religijnym rozpoczynającym Wielki Tydzień, dla drugich nie ma znaczenia.
 
Od lat dla wielu osób Niedziela Palmowa jest niedzielą handlową bądź dniem przeznaczonym na wiosenne porządki. Zapracowane w ciągu tygodnia kobiety, myjąc okna  – „na święta”– zerkają na procesję. Nieliczni spośród stojących na chodnikach przyklękają przed Najświętszym Sakramentem (część przykuca). Zwykle tylko starsi mężczyźni zdejmują wtedy nakrycie głowy. Regulaminową neutralność zachowują policjanci strzegący bezpieczeństwa idących. Różnorodność zachowań panuje też wśród uczestników procesji. Czy zawsze nasz udział w uroczystości Niedzieli Palmowej jest godny, pobożny? Pewnie każdy z czytelników był choć raz świadkiem nieodpowiednich zachowań, zwłaszcza w miastach, gdzie zdarza się, że niektórzy wierni zamiast się modlić, rozmawiają, telefonują, wysyłają SMS-y. Wiele osób nie śpiewa pieśni, nawet jeśli zna je na pamięć. Przykro o tym pisać, ale faktem jest, że aby zapewnić sobie tzw. miejsce siedzące w kościele, niektórzy wierni nie uczestniczą w procesji do końca. Zawczasu, zapobiegliwie, chyłkiem opuszczają zgromadzenie. Każdą z tych osób, wbrew ich mniemaniu, widzą księża i pozostali wierni świeccy. Przede wszystkim ich postawę widzi Pan Bóg, który oczy zamyka na grzechy, by ludzie się nawrócili (por. Mdr 11, 23).

Urzeczywistnianie się Bożych obietnic
 
Jezus Chrystus pozostawał wierny prawdzie; trudnej, z reguły niewygodnej dla ludzi. Jego wjazd na osiołku do Jerozolimy ucieleśnia słowa proroków i patriarchów Starego Testamentu, m.in. Zachariasza, który pisał: „Raduj się wielce, Córko Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, źrebięciu oślicy” (Za 9, 9). W Niedzielę Palmową przeżywamy urzeczywistnianie się Bożych obietnic zapowiadających przyszłe zbawcze wydarzenia. Jezus, zgodnie z wolą Boga Ojca, stał się jednym z nas. Poniósł mękę, śmierć na krzyżu i zmartwychwstał po to, by wybawić ludzkość i każdego człowieka.
 
Próbuję odszukać siebie w tłumie, który widział wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy. Chcę odnaleźć się w tej historii. Kim jestem? Czy współczesnym świadkiem Jego znaków i cudów, zachwyconym i wdzięcznym? Czy katolikiem pozbawionym entuzjazmu, gdyż z upływem czasu otrzymane wielkie dary Boże uznałem za należne? Może jestem zaledwie obserwatorem, jednym z gapiów? Albo stałem się, sam nie wiem kiedy i dlaczego, tzw. niepraktykującym katolikiem? Lub katolikiem wypełniającym obowiązek uczestnictwa w Mszy św., gdyż tak każe tradycja, jednak sercem dalekim od Boga, Kościoła i bliźnich? Szukam dalej. Czyżby przyczyną mojej alienacji były wątpliwości, których dotąd nie starałem się rozwiać, a może jestem… faryzeuszem? Panie Boże – nie! Przecież wierzę w Ciebie! Ale zrozum, proszę, dziś nie da się żyć wyłącznie według Twoich przykazań! Pozwól mi zatem żyć w imię innych, też wysokich ideałów. Nie chodzi mi o wielki kompromis; pofolguj mi choć odrobinę.

Czy przybliżyliśmy się do Chrystusa? 
 
Trudno jest dostrzec w jerozolimskim tłumie uczniów Pana Jezusa: apostołów. Z pewnością cieszyły ich wyrazy uwielbienia Mistrza, okrzyki błogosławieństwa, choć przecież nie do końca rozumieli sens wydarzenia. Ich obecność jest wyrazem ufności, zawierzenia, miłości, czci i pokory. 
 
Hosanna, hosanna Synowi Bożemu,
Hosanna, hosanna Cześć Zbawcy naszemu.
 
Kończy się liturgia Niedzieli Palmowej. Każdy z nas uczestniczył w niej na swój sposób. Czy przybliżyliśmy się do Chrystusa? Czy przeszliśmy przez bramę wprowadzającą nas w Wielki Tydzień?
 
Barbara Sawic
Przewodnik Katolicki 12/2013
 
 
fot. Studio Katolik ©, Betfage 2017 
 
Zobacz także
Paweł Kaczmarek
Żyjemy w czasach, w których dominuje myśl o rzekomej wolności. Wolności, która wielu ludziom myli się z samowolą.  Ludzie chcą we wszystkich kwestiach decydować o swoim życiu, chcą się odgrodzić od całej społeczności, sąsiadów a nawet najbliższej rodziny, mówiąc sobie: moje życie nie powinno nikogo interesować. W ten sposób budują w sobie wielki mur egoizmu, przez który bardzo często trudno jest się przebić, a tych, którzy chcą to zrobić, traktują jak agresorów...
 
ks. Edward Staniek
Samarytanin udzielił doraźnej pomocy poszkodowanemu podróżnemu. Trzeba było opatrzyć jego rany, przetransportować do gospody. Obowiązki jednak wzywały Samarytanina do podjęcia dalszej podróży. Nie mógł się dłużej zająć chorym. Nie mógł również zostawić go samego, bo ten potrzebował opieki. Czy spełnił już swoją posługę miłości?  
 
Dominikański Ośrodek Liturgiczny
Kościół, chyba jeden z największych darów Boga dla ludzi, ofiarowany nam został, byśmy byli w stanie tak żyć, aby dojść do Niego, aby się z nim już na wieki połączyć. Ale nie jest to „coś” od nas niezależnego – on jest nam „dany i zadany”. Z jednej strony – Kościół jest dla nas ratunkiem, drogą, pomocą. Z drugiej – to my możemy być jego nadzieją, jesteśmy potrzebni, by trwał i rozwijał się...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama