logo
Wtorek, 21 sierpnia 2018 r.
imieniny:

Franciszka, Kazimiery, Ruty, Piusa, Joanny, Baldwina – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Anna Mularska
Niemożliwe najbardziej możliwe
materiał własny
 


Wtedy uwierzysz...

Każdego dnia siadaj przy stole i ćwicz swoją wiarę. Wyobraź sobie pięć zdarzeń, sytuacji bądź rzeczy, które wydają Ci się niemożliwe do zrealizowania. Dla wyobraźni nie ma tu żadnych granic. Poświęć choć minutę każdej z twoich irracjonalnych myśli i patrz na to tak, jakby za chwilę miało Ci się to przydarzyć. A potem wróć do swoich obowiązków, codziennych zajęć i nie zapominaj o swych marzeniach. Czekaj, albowiem Bóg, który jest Panem rzeczy niemożliwych, może  dzisiejszego dnia mocno Cię zaskoczyć. Stanie się coś, czego nie będziesz rozumiał albo dojdzie do chwili, w której pewność będziesz wątpić. Weźmiesz potem do rąk księgę Pisma Świętego i przeczytasz fragment Ewangelii wg Łukasza 1,37. Wtedy uwierzysz, że Słowo mówi prawdę. Bo to co najbardziej niemożliwe, dla Boga jest najbardziej realne...

Nastoletnia dziewczyna

Mała wioska Nazaret na terenie Palestyny. Wewnątrz niewielkiej groty mieszka nastoletnia dziewczyna. Na imię jej Maria. Ta pobożna Żydówka z utęsknieniem oczekiwała na nadejście Bożego Mesjasza. Jedna chwila sprawiła, że – nie posiadając męża – stała się brzemienna, a jej dziewictwo pozostało nienaruszone. Jedno spotkanie i niewzruszona wiara sprawiły, że jej fiat odmieniło historię całego świata. Przez jej ciało przyszedł na ziemię Jednorodzony Syn Boży, Światłość ze Światłości, Odwieczne Słowo Ojca.

Ostatni prorok

Jan Chrzciciel pozostawał w łonie matki – starszej kobiety imieniem Elżbieta. Jako ostatni prorok Starego Testamentu miał zapowiedzieć przyjście Zbawiciela i Króla. Właśnie Jezus nadchodzi. Zbliża się do Jego domu, będąc również pod sercem Swej Matki. Jan musi ogłosić Jego przybycie, ale się jeszcze nie narodził. W scenę niemożliwą do zrealizowania wkracza Duch Święty, który napełnia Elżbietę tak, iż wypowiada ona proroctwo. Jan, poprzez wargi swej matki, spełnia wolę Boga.

Rybak Piotr i inni

Ludzie, którzy towarzyszyli Jezusowi Chrystusowi podczas Jego ziemskiego życia, mieli dwie drogi wyboru: uznać Nazarejczyka za prawdziwego Boga i Odkupiciela albo poddawać w wątpliwość Jego dzieła, tłumacząc je zbiegiem okoliczności czy szczęściem. Większość z nich uwierzyła. Prosili Go jednak, aby zaradzał niedowiarstwu, z jakim muszą się zmagać (por. Mk 9, 24). Wyznawali wiarę w moc Boga-Człowieka, dzięki której otrzymywali to, czego pragnęli. Patrzymy na niektóre wzorcowe postawy biblijne: setnika z Kafarnaum (por. Mt 8, 5-13) i dwóch niewidomych (por. Mt 9, 28-29). Posiadali niezłomną pewność, że Jezus może uczynić wszystko, cokolwiek zechce. Ona dawała im siłę do tego, by prosić i nadzieję, że nawet niemożliwe może się ziścić w rzeczywistości. Umarli podniosą się z dna śmierci jak Łazarz czy córka Jaira, chorzy odzyskają zdrowie i siłę, opętani będą uwolnieni. Rybak Piotr stanie na tafli jeziora jak na twardym gruncie, kilka chlebów i ryb nakarmi do syta tysiące ludzi, a siły natury na jedno Słowo ucichną.

A jednak to dzieje się rzeczywiście

Tak trudno czasem uwierzyć, że to wszystko naprawdę miało miejsce. Na każdym kroku spotykamy się z niepewnością, wątpliwościami, a nawet niewiarą. Trudno bowiem przyjąć za fakt, że nieskończony Bóg, na słowa kapłana, przybywa do maleńkiej Hostii, by zamieszkać pomiędzy grzesznymi ludźmi. A jednak to dzieje się rzeczywiście.

Trudno zrozumieć historię zbawienia, podczas której Potężny stał się bezbronny, Nieśmiertelny przyjął śmiertelne ciało i pozwolił się zabić, Władca umywał nogi swoim uczniom. Wiara to ciągłe przekraczanie swoich intelektualnych możliwości. To nieustanne odsuwanie swego pojmowania i rozumienia "na bok", by być pewnym tego, co nigdy nie zostanie zbadane empirycznie. Wiara to wielki dar i Boska cnota, która stoi na pierwszym miejscu. Od niej bowiem wszystko się rozpoczyna. Nadzieja została nam dana poprzez Ducha Świętego, który rozlał miłość Bożą w naszych sercach (por. Rz 5,5).

Musisz uwierzyć, że jesteś świątynią Ducha Bożego, że jesteś usprawiedliwiony dzięki Krwi Chrystusa, że Bóg Ciebie pierwszy umiłował i Sam wychodzi na spotkanie z tobą. Musisz uwierzyć, bo nigdy tego nie zbadasz ani nie doświadczysz namacalnie.

 

 
1 2  następna
Zobacz także
Marcin Majewski
Zmartwychwstanie nie oznacza powrotu do starego ciała, przywrócenia do ziemskiego życia. Takim przywróceniem było wskrzeszenie młodzieńca z Nain, Tabity z Jafy czy Łazarza. Oni wrócili do starego życia, dalej podległego słabości i śmierci. W zestawieniu z tymi wydarzeniami zmartwychwstanie Chrystusa, prototyp naszego zmartwychwstania, stanowi absolutną nowość... 
 
Marcin Majewski
Chociaż cierpienie jest doświadczeniem, w którym chciałoby się Panu Bogu „zwrócić bilet wstępu” do świata, nam nie wolno uciekać, zamykać oczu i serca, myśleć, że jeśli nie będę patrzeć, przeżywać, to może mnie samego nie dotknie. Nie wolno nam nawet przez chwilę pomyśleć, że „załatwiliśmy” ten życiowy problem, posyłając datek na akcje charytatywne w Afryce, udzielając jałmużny żebrakowi, czy oddając swój głos w wyborach na polityczne programy o akcentach społecznych. 
 
Marcin Majewski
Zbroja, jaką mamy przywdziać jako chrześcijanie w obozie Chrystusa, i taktyka walki jest dla każdego z nas indywidualna. Wszyscy zaś jesteśmy zaproszeni do słuchania Słowa Bożego – przy czym ono w sercu każdego z nas pracuje inaczej. I ta „inność” staje się zbroją. Chrześcijanie nie są ludźmi identycznymi...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama