logo
Poniedziałek, 19 lutego 2018 r.
imieniny:
Bettiny, Konrada, Mirosława, Arnolda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Marian Pisarzak MIC
Uczynił nas ludem kapłańskim. Refleksja wielkoczwartkowa
Mateusz.pl
 


Od wieczora do wieczora

Każdy zwykły dzień pojmujemy jako czas, który biegnie od świtu do wieczora. Ale w liturgii dni uroczyste liczymy od wieczora do wieczora. Dlatego wieczór Wielkiego Czwartku swoja treścią przynależy już do Wielkiego Piątku. Tak myślano i liczono od dawna. Zauważmy, że tradycyjne obrzędy dróżek kalwaryjskich, na przykład w Kalwarii Zebrzydowskiej, zaczynają się od Wieczernika i kaplicy pożegnania Jezusa z uczniami swymi.

W Wielki Czwartek wieczorem rozpoczynamy obchód Triduum Paschalnego. Na ten święty Trójdzień składa się Wielki Piątek, Wielka Sobota i Niedziela Wielkanocna. Są to trzy człony jednej Paschy, trzy dni paschalne ukrzyżowania, pogrzebania i zmartwychwstania Jezusa, naszego Pana. Do tej specyfiki paschalnej odwoływał się św. Augustyn, biskup Hippony (zm. 430; zob. List 55, 14). W ten szereg dni i we właściwe im misteria naszego zbawienia wpisuje się także liturgia Wieczerzy Pańskiej i następujący po niej akcent na przeżycia Jezusa w Ogrójcu. Dlatego Wielki Czwartek nie jest uprzedzeniem w czasie Bożego Ciała, ani Niedzieli Dobrego Pasterza, ani świętem księży. Msza Wieczerzy Pańskiej i następujące po niej modlitewne czuwanie z Jezusem w Ogrójcu – jest dniem paschalnym, jest świętowaniem Paschy Chrystusa i Kościoła.

Paschalny charakter

Ze względu na paschalny charakter wieczornej liturgii Wielkiego Czwartku, słowo Boże podane w pierwszym czytaniu z Księgi Wyjścia mówi o ofierze baranka i o nocy wyzwolenia z Egiptu. A refren do psalmu i drugie czytanie z Listu do Koryntian wydobywa znaczenie Krwi Zbawiciela i Kielicha Nowego Przymierza.

Natomiast liturgia Wielkiego Czwartku nie mówi o samej adoracji eucharystycznej jako akcie wyznania wiary w Najświętszy Sakrament, nie mówi też o świętowaniu urzędu kapłaństwa hierarchicznego. W związku z tym powstaje pytanie: Dlaczego w ten święty wieczór pada akcent na ofiarę nowego baranka? – Odpowiedź na nie jest prosta: ponieważ ofiara paschalna Jezusa Chrystusa stanowi podstawę ustanowienia Eucharystii i włączenia nas wszystkich ochrzczonych w nowy lud kapłański! Aspekt „ofiarny natury Eucharystii” powinien być na nowo wydobywany w popularnym nauczaniu. Przypomniano o tym na ostatnim synodzie biskupów, poświęconym miejscu Mszy świętej w życiu Kościoła (październik 2005 roku; por. Lineamenta na synod, nr 37).

W Liturgii Godzin Wielkiego Czwartku czyta się homilię paschalną biskupa Melitona z Azji Mniejszej, wygłoszoną w Sardes przed 190 rokiem. Oto znamienny jej fragment: „Prorocy przepowiadali wiele rzeczy o tajemnicy Paschy, którą jest Chrystus. Jemu niech będzie chwała. [Bo siebie złożył w ofierze jako kapłan]. On jest tym, który przez swą ofiarę wywiódł nas z niewoli na wolność, z ciemności do światła, ze śmierci do życia, i uczynił nas nowym kapłaństwem oraz ludem wybranym” (zob. LitGodz II 354).

Do treści tej homilii nawiązuje jedna z niedzielnych prefacji (nr 28), ponieważ każda niedziela jest „Paschą tygodnia” (zob. List apostolski Jana Pawła II o świętowaniu niedzieli, nr. 19-20). Słowa prefacji są następujące: Bóg „ cudownie sprawił, że przez wielkanocne misterium zostaliśmy uwolnieni z jarzma grzechu i śmierci i wezwani do chwały. Jesteśmy bowiem plemieniem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem odkupionym. (...) Bóg nas wezwał z ciemności do swojego przedziwnego światła”.

Mocą ofiary Chrystusa wszyscy jesteśmy ludem kapłańskim

Liturgia Wielkiego Czwartku głosi prawdę, że mocą ofiary paschalnej Chrystusa jesteśmy wszyscy ludem kapłańskim, ze wszyscy mamy udział w kapłaństwie Chrystusa. Dlatego naszym powołaniem i podstawowym zadaniem jest oddanie życia swego w ofierze na chwałę Bożą. W praktyce tymczasem tak bardzo zabiegamy o własną chwałę i zabezpieczenie swego życia doczesnego. Uciekamy od aktów wyrzeczeń, poświęceń, ofiarności i służby; uciekamy od życia ofiarnego.

Wielki Czwartek jest świętem nas wszystkich, jest świętem całego ludu kapłańskiego. W łonie tej wspólnoty wszyscy mamy służyć Bogu swoim życiem ofiarnym. Ponadto wszyscy mamy kształtować i rozwijać postawę służebną wzajemnie wobec siebie. Taka postawę jako normę postępowania dał nam Chrystus, gdy umył nogi uczniom swoim. Przede wszystkim sługami na rzecz ludu kapłańskiego maja być ci, którzy w dniu święceń otrzymali charyzmat posługiwania ludowi w sprawie zbawienia. Z tej racji ich posługę nazywa się kapłaństwem służebnym.

Kiedy jest sprawowana Eucharystia, wtedy wszyscy stajemy przy ołtarzu jako lud kapłański, aby z Ofiara paschalna Chrystusa złączyć i scalić swoją ofiarę życia, czy to jako ksiądz, czy to jako wierny świecki. Ksiądz, który przewodniczy zgromadzeniu eucharystycznemu – uobecnia Chrystusa i służy ludowi. Dlatego kapłańska funkcja księdza na płaszczyźnie sakramentalnej jest służebna wobec Chrystusa-Głowy i całego ludu kapłańskiego.

Już nie nazywam was sługami

Przy ołtarzu ksiądz nie jest sam. Są aktywnie obecne różne osoby, grupy, wspólnoty i zespoły liturgiczne. Ze względu na właściwe im funkcje i częstą, coniedzielną obecność, w parafii budują się kręgi współodpowiedzialności, współpracy i przyjaźni. Ksiądz powiedzieć może za Chrystusem: Już nie nazywam was sługami, lecz przyjaciółmi. Razem służymy Bogu, choć każdy inaczej. Wielki Czwartek to święto także służb liturgicznych!

W tym kontekście można na koniec wyrazić życzenie. Niech kształtuje się w nas i rozwija świadoma wiara chrześcijańska czyli głębokie przekonanie, że źródłem święta ludu kapłańskiego i różnorodnych służb liturgicznych, a także zobowiązaniem do kształtowania więzi przyjaźni międzyosobowych i wspólnotowych w Kościele – jest Ofiara paschalna Chrystusa. Liturgia Wielkiego Czwartku jest pod tym względem bardzo wymowna i pełna inspiracji.

ks. Marian Pisarzak MIC

 
Zobacz także
O. Jacek Salij OP
Zapomnieliśmy o tym, że dostęp do Boga jest przywilejem, a nie czymś, co nam się należy. W czasach, kiedy często ulegamy pokusom zuchwałego spoufalania się z Bogiem, trzeba o tym przypominać. Bo zdarza się nam niekiedy zapominać do tego stopnia, że Boga krytykujemy lub nawet potępiamy, tak jakby On był jednym z nas. A przecież ludzie, którzy mają wypaczony obraz Boga, nie mogą wiedzieć, jak bardzo wzbogaca człowieka pozytywny lęk przed Bogiem prawdziwym.
Więcej o Spowiedzi Świętej
 
ks. Tomáš Halík
Artykuł został usunięty, ponieważ redakcja Tygodnika Powszechnego zakończyła współpracę ze wszystkimi serwisami internetowymi, także z naszym.

Zapraszamy do czytania innych ciekawych artykułów w naszej czytelni.
 
Łukasz Kaźmierczak
Najnowsze dane o spadku liczby powołań kapłańskich w Polsce nie pochodzą z żadnych sensacyjnych źródeł ani też nie są liczbami wziętymi z "kapelusza". Przeciwnie - mamy do czynienia z najbardziej miarodajnymi, bo przedstawionymi przez Krajową Radę Duszpasterstwa Powołań, statystykami...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama