logo
Środa, 20 czerwca 2018 r.
imieniny:
Bogny, Rafaeli, Rafała, Benigny, Florentyny, Sylweriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Krystyna Pawłowska
Wokół sylwestrowej nocy
Przewodnik Katolicki
 


Patron przełomu

Tak zwany sylwester jest powszechnie kojarzony z wesołą zabawą, którą ludzie żegnają stary i witają nowy rok, z fajerwerkami i szampanem. O człowieku, od imienia którego pochodzi nazwa tego przełomowego dnia w roku, powinniśmy wiedzieć przynajmniej tyle, że był papieżem, za którego czasów chrześcijaństwo wyszło z podziemia, i z wyznania okrutnie prześladowanego stało się oficjalną religią cesarstwa rzymskiego. Data urodzenia Sylwestra nie jest znana, wiadomo natomiast, że zmarł po trwającym 21 lat pontyfikacie, 31 grudnia 335 r. Jest św. Sylwester patronem wigilii Nowego Roku, patronem przełomu.

Nativitate Domini

Najstarsze znane zwyczaje związane z nocą sylwestrową w większości były powtórzeniem wcześniejszych praktyk wigilijnych i bożonarodzeniowych. Oryginalnych obyczajów związanych z końcem i początkiem roku kalendarzowego było niewiele. Do wieku VI dzień 1 stycznia i jego wigilię obchodzono wyłącznie jako oktawę Bożego Narodzenia. Wynikało to z faktu, że dawniej rok rozpoczynał się w wielu rejonach Europy od Bożego Narodzenia. Termin ten stanowił początek roku wegetacyjnego, słonecznego i nowego roku kościelnego. Początek roku w dniu 25 grudnia, (styl Narodzenia Pańskiego - a Nativitate Domini), był w całym średniowieczu najbardziej rozpowszechniony. Stosowała go Kuria Papieska i wiele państw, m.in. Anglia, Niemcy i Polska. Początek roku w dniu 1 stycznia wprowadził wprawdzie Juliusz Cezar (wcześniej w republikańskim Rzymie rok rozpoczynał się 1 marca), jednak termin ten uświęciło chrześcijaństwo jako tzw. styl Obrzezania (stilus a Circumcisione). Nazwa Nowy Rok, (polski rok jako łac. annus utrwalił się w polszczyźnie w XVI w.), przyjęła się w naszym znaczeniu dopiero pod koniec XVIII w. Do tego czasu używano wyłącznie określenia Nowe Latko, które gwarowo utrzymuje się w wielu regionach do dziś.

Wprowadził Kościół w nowe tysiąclecie

Mówiąc o wigilii Nowego Roku, czyli sylwestrze, należy wspomnieć Sylwestra II (ok. 945-1003), papieża od 999 r. To on wprowadzał Kościół w nowe tysiąclecie. Proroctwa Sybilli głosiły, że w roku tysięcznym nastąpi koniec świata. Według legendy straszliwy potwór, smok Lewiatan, uwięziony w lochach Watykanu przez Sylwestra I, miał zbudzić się w nocy z 999 na 1000 rok, zerwać łańcuchy i ziejąc ogniem, spalić świat. Nastały czasy nazwane przez historyków kryzysem milenijnym (w naszych czasach miała uderzyć "pluskwa milenijna", zagłada z komputera - swoisty znak czasów). Ludzie wpadli w panikę, jedni kryli się po domach, inni odprawiali pokutę. Gdy nastała noc, a Lewiatan nie uderzył, rozpacz i przerażenie przeistoczyły się w szaleńczą radość. Ludzie tłumnie wylegli na ulice i rozpoczęli spontaniczną zabawę. Rankiem papież Sylwester II udzielił słynnego, kultywowanego do dziś błogosławieństwa urbi et orbi (miastu i światu).

Nowy Rok jaki, cały rok taki

W Polsce zabawy sylwestrowe są zjawiskiem dość nowym. Jeszcze w połowie XIX w. były one bardzo rzadkie i odbywały się głównie w domach bogatych mieszczan. Wieczór ten przypominał raczej wigilię, choć nie tak uroczystą, jak Wigilia Bożego Narodzenia. Był to wieczór wspomnień i wróżb. O wróżbach sylwestrowych mówi np. libretto opery Stanisława Moniuszki "Straszny dwór". W wielu domach, zwłaszcza na wsi, pieczono na tę noc małe chlebki i bułeczki zwane szczodrakami lub nowymi latkami. Obdarowywano nimi domowników, głównie dzieci, dla zapewnienia zdrowia i wszelkiej pomyślności. Zanoszono pieczywo także bydłu i inwentarzowi, by uchronić je przed wszelkim złem. Na Pomorzu zwyczajowo obwiązywano drzewka owocowe słomą, zatykając w nią krzyżyki z ciasta, "na dobry urodzaj". Na Kujawach fornale i parobcy grupami podchodzili pod domy gospodarzy i trzaskając batami zakończonymi pękawką, tj. skórką węgorza, składali życzenia noworoczne "na obfity urodzaj". Gospodarze odwzajemniali się zwyczajowym poczęstunkiem. Ponadto powszechnie w tym czasie obserwowano pogodę, bo zgodnie z przysłowiem: "Dzień sylwestrowy pokaże czas lipcowy", a "Nowy Rok jaki, cały rok taki".

 
Zobacz także
Ks. Wojciech Nowacki
Dopiero doświadczenie Boga, jako bliskiego, nieskończenie i bezinteresownie kochającego, może uzdrowić negatywne doświadczenia w relacjach z ludźmi. Mogę zaufać tylko komuś, kto naprawdę mnie kocha. Dlatego prawda o Bożym planie dla mojego życia jest nierozerwalnie złączona z prawdą o miłości Boga...
 
Stanisław Musiał SJ
O zwierzętach mówi się dzisiaj dużo, chętnie oglądamy o nich filmy, podejmowane są liczne inicjatywy w ich obronie. Parlamenty wielu krajów wprowadzają nowe prawa określające nasz stosunek do zwierząt. Coraz częściej podkreśla się potrzebę przyjęcia karty praw zwierząt, na wzór Karty Praw Człowieka. Czy to wszystko jest tylko wielką modą? Wielu podejrzewa wręcz, że tak dużo uwagi poświęca się zwierzętom po to, by zatrzeć granicę między nimi a człowiekiem lub co najmniej zredukować dystans, jaki dzieli nasz świat od świata zwierząt.
 
Maria Rytel
Do pastuszków fatimskich przychodziło wielu księży, aby ich przesłuchać, sprawdzić ich wiarygodność, ale tylko o jednym mówi się, że poszedł z dziećmi na Cova da Iria i pomodlił się z nimi na różańcu. Padre Francisco da Cruz nie po raz pierwszy był wtedy w Fatimie. Cztery lata wcześniej odegrał bardzo ważną rolę w życiu najstarszej z widzących. 
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama