logo
Sobota, 24 lutego 2024 r.
imieniny:
Boguty, Bogusza, Macieja, Modesty, Etelberta – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Abp Marek Jędraszewski w kościele stacyjnym: Miłość bliźniego musi przyjmować kształt modlitwy za innych
 


- Mamy kochać Boga, stawiając Go jako pierwszego, kochając jednocześnie drugiego człowieka. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że ta miłość bliźniego, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu musi przyjąć kształt modlitwy za innych. Modlitwy za nieprzyjaciół Kościoła, za tych, którzy są daleko, nie rozumieją tego, co jest najpiękniejsze w Ewangelii - mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas liturgii stacyjnej w kościele Najświętszej Maryi Panny z Lourdes w Krakowie.


Na początku Mszy św. proboszcz parafii ks. Paweł Dobroszek CM przypomniał krótko historię oraz architekturę kościoła Najświętszej Maryi Panny z Lourdes. Powiedział, że rzymskim kościołem stacyjnym tego dnia jest bazylika św. Wawrzyńca i wskazał na jej historię. – Modląc się w kościele stacyjnym, uwielbijmy nieskończone miłosierdzie Boże – podkreślił i powitał arcybiskupa.


W homilii metropolita powiedział, że Ozeasz dokładnie opisał etapy nawrócenia. Pierwszym jest uznanie własnych win, kolejnym prośba o przebaczenie, skierowana do Boga. Prorok zauważał, że swej nadziei nie powinno się znajdować w żadnej potędze militarnej czy politycznej, a zbawienie jest tylko w Bogu. Liczy się tylko Boże miłosierdzie, a człowiekowi musi przyświecać zasada: „Drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy”.


Chrystus wskazał na podstawowe przykazanie miłości Boga, którego należy kochać całym sercem, duszą, umysłem i mocą. – Wszystko co w nas jest duchowe, co wskazuje na to, że jesteśmy stworzeni na Boży obraz i podobieństwo, powinno być skierowane ku Bogu. On jest naszym pierwszym ukochaniem – zauważył arcybiskup. Chrystus zradykalizował przykazanie miłości bliźniego w Wieczerniku, gdy powiedział do apostołów: „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję”. – Punktem odniesienia do miłości bliźniego nie mogę być ja sam. Punktem odniesienia jest Chrystus, który do końca nas umiłował – podkreślił arcybiskup. Dodał, że miłość bliźniego powinna zatem posuwać się do niewiarygodnej heroiczności.


Stwierdził, że w dziejach Kościoła znajduje się wielu świętych, którzy potrafili kochać Boga i oddawać życie za innych. O tym mówi bazylika św. Wawrzyńca in Lucina, w której znajdują się fragmenty rusztu, na którym męczennik był torturowany. Św. Wawrzyniec urodził się w Walencji. Według tradycji, jego rodzicami byli święci męczennicy Orentius i Patientia. Św. Wawrzyniec został przez Sykstusa II wyświęcony na diakona i nazywano go „archidiakonem Rzymu”. W 255 r. władze rzymskie ustanowiły normę, zgodnie z którą wszyscy uznani przez rzymski sąd za chrześcijan musieli zostać straceni, a ich dobra miały być skonfiskowane na rzecz skarbu cesarskiego. Niewiele później papież Sykstus II został pojmany. Opisano niezwykły dialog między następcą św. Piotra, a św. Wawrzyńcem. Diakon chciał iść z papieżem na męczeńską śmierć, ale Sykstus mu odpowiedział: „Dla mnie, steranego wiekiem, jest przygotowana mniejsza próba. Ciebie czekają wiele większe cierpienia, ale też i piękniejsza czeka cię korona”. Św. Wawrzyńcowi dano trzy dni, by mógł pozbierać skarby chrześcijan. On jednak wykorzystał ten czas, by wszelkie bogactwa rozdać biednym i ubogim. Gdy otrzymał polecenie by wydać skarb Kościoła, wskazując na ubogich ludzi odpowiedział prefektowi: „Oto są skarby Kościoła!”; „Kościół jest naprawdę bogaty, o wiele bogatszy niż twój cesarz”. Te słowa doprowadziły oprawców do wściekłości i skazali go na okrutne tortury. Wawrzyniec nie poddawał się i nie ulegał, według tradycji powiedział: „Widzisz, że ciało moje jest już dosyć przypieczone. Obróć je teraz na drugą stronę!”. Arcybiskup podkreślił, że św. Wawrzyniec musiał doskonale kochać Chrystusa, skoro zwyciężył nawet ból fizyczny.


Przypomniał przykazanie miłości Boga i bliźniego, pozostawione przez Jezusa. – Tak mamy kochać, taką żarliwością, która przezwycięży wszystkie trudności, cierpienia, niedogodności, nawet męczeństwo. Mamy kochać Boga, stawiając Go jako pierwszego, kochając jednocześnie drugiego człowieka. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że ta miłość bliźniego, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu musi przyjąć kształt modlitwy za innych. Modlitwy za nieprzyjaciół Kościoła, za tych, którzy są daleko, nie rozumieją tego, co jest najpiękniejsze w Ewangelii – powiedział. Zauważył, że należy modlić się także za cały Kościół i swą miłość potwierdzać jałmużną. Na zakończenie przypomniał słowa św. Jana Pawła II, który mówił, że potrzeba jest „wyobraźnia miłosierdzia”.


Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
www.diecezja.pl