logo
Czwartek, 16 kwietnia 2026 r.
imieniny:
Bernadety, Julii, Benedykta, Biruty, Erwina – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Dekalog

Joanna Jonderko-Bęczkowska
Nie wszyscy mają szczęście mieć świętych rodziców, takich jak np. Louis i Zélie Martin – beatyfikowani rodzice św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Co z całą rzeszą tych, których rodzice nie mogą służyć za dobry przykład? Jak czcić rodzica, dla którego dziecko bywa obciążeniem albo zabawką? Jak dzieci mają się nauczyć miłości od nieświętych rodziców?
 
ks. Wojciech Przybylski
Przykazanie: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” jest pierwsze, bo jest kluczowe. Jest tylko jeden prawdziwy Bóg, kochający wszystkich ludzi Ojciec, Prawodawca, Pan, i nie ma innego. Jemu należy wierzyć, ufać, kochać Go, pełnić Jego wolę. Przykazania są nakazami Kogoś, kto nas kocha, kto chce naszego prawdziwego szczęścia. Bóg nie nakazuje czegoś dla własnej korzyści, ale dla korzyści człowieka, który odrzucając Boga, poddaje się kapryśnej władzy drugiego. Sprzeniewierzenie się prawu Bożemu prowadzi do katastrofy, upadku. Obserwujemy dziś zaćmienie umysłów i serc. Jaką zaporę położyć przed samowolą człowieka?
 
ks. Marek Dziewiecki
„Nie będziesz kradł” (Wj 20,15). Jedynie prawowity właściciel ma prawo korzystać z dóbr, które do niego należą. „(…) ani złodzieje, ani chciwi (…) ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6,10). Siódme przykazanie nie tylko chroni własność materialną naszych bliźnich. Ono zabrania nam okradać bliźnich z ich dóbr duchowych. Chroni nas także przed okradaniem samych siebie, czyli przed marnotrawieniem daru człowieczeństwa, którym Bóg obdarzył każdego człowieka.
 
Piotr Lichacz
Stając w obliczu pierwszego i najważniejszego przykazania „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą” (Mk 12,30), nietrudno natknąć się na pytanie, czym ta miłość do Boga w ogóle jest, na czym ona polega i jak osiągnąć stan, który opisuje przykazanie.
 
Stanisław Morgalla SJ
Przemoc zaczyna się niepozornie, rozwija stopniowo, ale w narastającym tempie, by zakończyć spektakularną destrukcją. Obnażyć przemoc, skompromitować i puścić w samych skarpetkach - oto zadanie, przed jakim stoimy. Trudność w tym, że przemoc – zwłaszcza naga – cierpi na całkowity zanik wstydu i wcale się nie zapada pod ziemię, a przeciwnie, szyderczo szczerzy zęby w złośliwym uśmiechu.
 
ks. Bartłomiej Król SDS
„Dekalog za kulisami” to gratka dla wielu. Dla fanów, którzy na swojego ulubionego i podziwianego aktora mogą spojrzeć w całkowicie nowy sposób. Dla teologów – którzy swoje mądre i skomplikowane teorie mogą skonfrontować ze świadectwem i sposobem myślenia zwykłych, współczesnych ludzi.
 
W tej książce ojciec Jim McManus wskaże ci nowe sposoby życia słowem Bożym. Rozmyślając nad tym, co Bóg mówi do ciebie o tobie, zaczniesz brać Jego słowo bardziej do siebie, zobaczysz, jak życie w ten sposób wpływa na twoją samoocenę oraz jak możesz formować swój wizerunek w słowie Bożym i przez nie; staniesz się także świadom uzdrawiającej mocy słowa we własnym życiu, kiedy stare rany zostaną odsłonięte i zaczną się goić.
 
Timothy Radcliffe OP
Rozważania rekolekcyjne na Wielki Post 2008 ...
 
Polecamy
ks. Edward Staniek

Całe nasze życie jest jej stopniowym odkrywaniem. Świadomość naszej tożsamości rośnie w nas od dziecka. Zadajemy sobie wówczas pytanie: „Kim ja jestem?”. Radość z dojrzałości przychodzi, gdy możemy stwierdzić: „Wiem, kim ja jestem. Wiem, na co mnie stać”. Wtedy możemy powiedzieć Bogu: „Oto ja, poślij mnie”. Gdy ja wypowiadałem te słowa, nie wiedziałem jeszcze, do czego ma mnie posłać. Ale On już wiedział. Bóg potrzebuje nas jako dzieci, potrzebuje jako ludzi młodych i potrzebuje, gdy osiągamy dojrzałość. Bądźmy do Jego dyspozycji.

 
Zobacz także
Dariusz Piórkowski SJ
Czytając dzisiejszą Ewangelię (Łk 14, 25-33), odnoszę wrażenie, jakby Jezus nie popierał idei chrześcijaństwa masowego. Widząc wielkie tłumy, kroczące za Nim, Nauczyciel zaczyna je odstręczać; mówi o niełatwych wymaganiach, które czekają Jego naśladowców; zmusza do zbadania intencji tych, którzy idą Jego śladami do Jerozolimy. Czy Chrystus rzeczywiście nie chce, aby jak najwięcej ludzi stało się Jego uczniami? 
 

___________________