logo
Wtorek, 01 grudnia 2020 r.
imieniny:
Blanki, Edmunda, Eligiusza, Natalii, Florencji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Dariusz Salamon SCJ
Gesty miłości
Czas Serca
 


Tak zakochani, że świata nie widzą

Patrząc na dziewczynę i chłopaka trzymających się za ręce, ktoś zadał pytanie: Cóż za pożytek ma świat z dwojga młodych ludzi, którzy tak są zakochani, że nic o tym świecie nie wiedzą?
Może ktoś odpowie, że niewiele, a jednak – czyż to szczere i czyste zauroczenie nie jest ozdobą tego świata, istotnym argumentem, że do prawdziwego szczęścia "wystarczy" miłość i kochana osoba, a wszystko inne liczy się o tyle, o ile kochamy i jesteśmy kochani?

Będą oboje jednym ciałem

Ludzie, którzy się kochają, chcą być razem, chcą być blisko. To dążenie jest całkiem naturalne – taka jest dynamika miłości. Ona zmierza ostatecznie do zjednoczenia: dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem (Mt 19,5).

Zanim jednak dojdzie do tego zjednoczenia, trzeba stworzyć warunki do pielęgnowania miłości: należy zadbać o pracę, aby zarobić na utrzymanie swoje i rodziny, zatroszczyć się o mieszkanie, aby mieć miejsce, gdzie jesteśmy "u siebie", gdzie mamy swoje "gniazdo".
I wreszcie potrzebujemy gwarancji trwałości naszego związku, czegoś, co nas będzie trzymać razem, co sprawi, że wzajemne oddanie znajdzie się pod ochroną, również tą instytucjonalną, że będzie dla innych czytelnym znakiem miłości. Taką gwarancją jest przede wszystkim sakrament małżeństwa, a także prawo cywilne, które strzeże dobra małżeństwa i rodziny.

Dopóki te warunki nie zostaną spełnione, młodzi ludzie, którzy się kochają, nie mogą okazywać sobie pełni miłości tak, jak czyni to mąż i żona.

Dialog miłości

Na co wobec tego, zauroczeni sobą ludzie mogą sobie pozwolić w okazywaniu miłości, aby nie łamać przykazań i swoją miłość rozwijać w czystości?

Pośród licznych sposobów wyrażania miłości najbardziej elementarnym jest rozmowa z ukochaną osobą. Stwierdzenie wydaje się banalne, ale warto się nad nim zastanowić. Jest to podstawowy sprawdzian miłości – czy chcę z kimś rozmawiać, czy mamy o czym rozmawiać, czy podczas rozmowy potrafimy słuchać partnera z zainteresowaniem. Jeśli zakochani ze sobą nie rozmawiają, ale myślą tylko o seksie, to ich miłość szybko się skończy.

Dzięki rozmowie wchodzimy w świat drugiego człowieka, ale też wyrażamy mu naszą życzliwość. Ile sympatii okazujemy drugiej osobie, gdy przyznajemy spontanicznie, że jest atrakcyjna, piękna, inteligentna. Każdemu z nas słowa uznania i akceptacji są bardzo potrzebne, a są tym cenniejsze, że wypowiada je kochana osoba.

Jeszcze ważniejsze są słowa, w których wyrażamy nasze uczucia i wyznajemy naszą miłość. Zanim kochające się osoby uczynią to publicznie, przed ołtarzem, muszą dojrzeć do momentu, gdy wyznają sobie miłość twarzą w twarz. Takie wyznanie należy czynić po przemyśleniu, odpowiedzialnie, ale też nie można się go wstydzić. Osoby, które się kochają, potrzebują takiej wyraźnej deklaracji miłości. To, co najważniejsze, nie może opierać się tylko na bazie domysłów, domniemań. Wyznanie miłości jest dla drugiej osoby niesamowitym dowartościowaniem: ktoś mnie kocha, komuś na mnie zależy, dla kogoś jestem tą jedyną osobą na świecie, dla której on/ona poświęci swoje życie. Świadomość, że jestem kochany daje człowiekowi jakby nowe życie. To tak, jakby na pochmurnym niebie nagle rozbłysło słońce, to, co dotąd było szare i za mgłą - nabrało wyrazistości, kolorów i stało się piękne!

Blisko siebie

Dla ludzi zakochanych ważna jest też bliskość fizyczna, która wyraża się poprzez dotyk, przytulenie czy pocałunek. Jednakże ocena moralna tej bliskości nie zawsze jest jednoznaczna.

Ten sam bowiem gest przytulenia czy czułości może dla kogoś być poszukiwaniem tylko bliskości fizycznej, podniety czy przyjemności zmysłowej. Dla kogoś innego zaś będzie przede wszystkim okazaniem uczucia, przyjaźni, ciepła, wyrazem bliskości, bez podtekstu erotycznego, a jeśli nawet mimowolnie pojawią się jakieś odczucia natury seksualnej, to nie będą one dominujące.

Zauważmy, że ludzie młodzi zupełnie inaczej reagują na bodźce własnego ciała niż ludzie dojrzali. Dla młodych wrażliwość na dotyk, na pewne bodźce będzie o wiele większa niż u ludzi starszych. Dlatego właśnie młodzież bardziej ostrzega się przed zbytnią bliskością fizyczną. Konsekwentnie ludziom młodym, którzy jeszcze nie są gotowi na małżeństwo, nie "przysługują" te same gesty, co osobom dojrzałym, które znają się odpowiednio długo i na poważnie planują małżeństwo. Nie chodzi o to, że jedni mogą sobie pozwolić na grzech, a inni nie. Jednak inaczej wygląda sytuacja, gdy czule przytulają się narzeczeni i darzą się pocałunkami, a co innego, gdy czynią to osoby młode, które znają się krótko i potrzebują jeszcze sporo czasu na dojrzewanie ich miłości.

W świetle sumienia

Podstawowym punktem odniesienia, który podpowiada nam, jak mamy się zachować, pozostaje dobrze ukształtowane sumienie, dla którego normą obiektywną są Boże przykazania, ale też zdrowe poczucie wstydu i przyzwoitości. To sumienie musi ocenić, czy nasze zachowanie było tylko szukaniem przyjemności seksualnej dla niej samej, dyktowane pożądaniem, traktowaniem partnera jako źródła zmysłowej przyjemności, czy też było okazywaniem sobie uczucia, bliskości, z zachowaniem szacunku i stosownej czystości.
Działanie sumienia objawia się dość jasno: przed uczynkiem mówi nam: to możesz uczynić, a tamtego nie, bo jest złem. Gdy postępujemy dobrze, sumienie jest spokojne. Jeśli popełnimy zło – odzywa się niepokojem, "drąży", wywołuje smutek, aby człowiek nie żył w grzechu, ale pojednał się z Bogiem, i nie popełniał go w przyszłości.

Sumienie trzeba też kształtować, wychowywać. Nie można działać z sumieniem niepewnym: jeśli nie wiem, czy coś jest grzechem czy nie, to powinienem się powstrzymać od działania. W razie wątpliwości należy pytać spowiednika, kapłana, czy kogoś, kto jest dla nas autorytetem moralnym, albo też poszukać odpowiedniej literatury. Nie można działać po omacku, w nieświadomości, w dziedzinie tak ważnej i tak delikatnej, gdzie w grę wchodzi drugi człowiek, którego kochamy. Pan Bóg pragnie, aby nasza miłość rozwijała się w radości, a nie w mrokach grzechu.

ks. Dariusz Salamon SCJ

 
Zobacz także
Fr. Justin
Podczas ślubu kościelnego kapłan trzykrotnie stawia pytanie o "tak" i nowożeńcy trzykrotnie na to pytanie odpowiadają. Dlaczego aż trzy razy?
 
Fr. Justin
Ja Pana Boga traktuję jako Ojca doskonałego. Takiego, który ukocha najmocniej, ale jednocześnie wymaga i jest konsekwentny. I nie robi żadnych błędów. My, ziemscy ojcowie, ulegamy słabościom, emocjom, popełniamy błędy i choć jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, to więcej w nas podobieństwa niż obrazu. Podobieństwo, ale nie dokładne odbicie.
 
Z Jerzym Zelnikiem, aktorem, rozmawia Elżbieta Ruman
 
Ks. Tomasz Stępień
Miłość jest tym większa, im bardziej podobne do siebie są kochające się osoby. Im więcej kochające się osoby robią razem, mając wspólne zainteresowania i cele, tym bardziej rośnie ich miłość. W ten sposób możemy także zrozumieć miłość dobrych aniołów do nas. Bo przecież aniołowie z miłości do Boga spełniają Jego wolę...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー