logo
Wtorek, 01 grudnia 2020 r.
imieniny:
Blanki, Edmunda, Eligiusza, Natalii, Florencji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Józef Morawa
Kościół ugruntowany przez Jezusa Chrystusa
Głos Karmelu
 


Konfrontacja z Kościołem i w Kościele 

Życie wierzącego chrześcijanina przebiega na ogół według sprawdzonego schematu. Jako dziecko swoją świadomość artykułuje w wypowiadaniu słowa Bozia, Bóg i z tym kojarzy znak krzyża, święte obrazy, świątynię czy napotkanego kapłana lub siostrę zakonną.

Nieco później, ubogacony latami katechezy i wiedzy religijnej, dowiaduje się o Jezusie Chrystusie i spotkaniu się z Nim na modlitwie, podczas przyjmowania sakramentów jak spowiedź i Eucharystia, a także w coraz bardziej świadomym życiu według Jego Ewangelii. Życie dojrzałe chrześcijanina to konfrontacja z Kościołem i w Kościele – z Bogiem, z Jezusem Chrystusem i ze współwyznawcami. Rozpoznanie swego powołania i jego realizacja jest znakiem wyznawanej wiary i odnalezienia swego miejsca we wspólnocie uczennic i uczniów Jezusa Chrystusa.

Doznane porażki i coraz większe trudności związane ze starzeniem się, chorobą i świadomością nieuchronnego przemijania kierują wierzącego na Jezusa Chrystusa, zwłaszcza na związanie się z Nim w tajemnicy Jego krzyża. A w końcu pozostaje znowu jedna jedyna myśl: powrót do Boga, który jako pełen miłości i miłosierdzia Ojciec oczekuje na niego. W chwili ostatnich refleksji człowiek może sobie przypomnieć, że cała ta droga przebiegła we wspólnocie Kościoła, który jako dobra matka wskazał mu Boga i w chrzcie naznaczył go tajemnicą miłości Jego Trójcy, nauczył naśladować Jezusa Chrystusa, aby ostatecznie swoją wiarą, nadzieją i miłością podnieść do Boga w Jego tajemnicy Miłości Ojca i Syna i Ducha Świętego. Tak rozumieli to chrześcijanie od samych swych początków, co pozostało wyrażone w przestrodze św. Cypriana, biskupa z Kartaginy (+ 258): Nie może mieć Boga za ojca ten, kto nie ma Kościoła za matkę.

Narodziny Kościoła

Tego prowadzenia człowieka po drogach świata do Ojca w niebie nauczył się Kościół od swego Założyciela i Mistrza - Jezusa Chrystusa. On to został posłany przez Boga na ziemię w pełni czasu, aby wszystkim ludziom pomóc odnaleźć zniszczoną przez grzech drogę do Niego, odnaleźć na nowo utracone dziecięctwo Boże i w Jego Duchu wypowiedzieć w miłości i na zawsze, rodzinnie: Abba - Ojcze! (por. Ga 4, 4n). Świadectwa Ewangelii wskazują jednoznacznie na zamiar Zbawiciela zwołania wszystkich ludzi w jedną wielką zorganizowaną wspólnotę. W mocy Ducha Świętego, ujawnionego podczas chrztu w Jordanie, Jezus zaczął gromadzić wokół swojej nauki o królestwie Bożym coraz większe rzesze ludzi ze wszystkich grup i warstw społecznych.

O tym, jak ważny był to temat, świadczy fakt pojawienia się w Nowym Testamencie 122 razy terminu królestwo Boże (niebieskie), z czego 99 w Ewangeliach synoptycznych, gdzie 90 to słowa wypowiedziane przez samego Pana Jezusa. Słuchacze Jego nauki stopniowo poznawali, że to On sam jest królowaniem Boga pomiędzy ludźmi. Przejmująco zaświadczył o tym św. Mateusz: Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza (9, 35-36).

W powtarzającym się zwrocie: wszystkie miasta i wioski oraz wszystkie choroby i słabości jest wyrażone, że Pan Jezus nikogo nie pominął, a także zauważył wszystkie sprawy każdego osobiście. Ewangelie jako odbicie świadomości pierwotnego Kościoła w swojej treści objawiają niepojęte i niewyrażalne piękno Bożej miłości w każdym geście, słowie i czynie Jezusa Chrystusa. Tego uczyli się i nauczyli od Niego towarzyszący Mu uczniowie, a nade wszystko wyłoniona z nich grupa Dwunastu jako znak rodzącego się nowego ludu Bożego (por. Mk 3, 16). W kręgu Dwunastu Jezus wskazał na rolę Szymona-Piotra, na którego wierze i miłości oparł swoje trwałe i niezniszczalne zgromadzenie - Kościół (por. Mt 16, 18n; Łk 22, 31n; J 21, 15n).

Uczniowie byli pierwszymi rozproszonymi, których Jezus zgromadził, i na nich, jakby na pierwszych położonych kamieniach, skoncentrował gromadzenie całego ludu. Badacze teologii Nowego Testamentu zgodnie potwierdzają, że Jezus w swoim przepowiadaniu i czynach nigdy nie był sam, że był zawsze otoczony uczniami, którzy też byli najczęściej pośrednikami między Nim a przychodzącymi ludźmi. Przelał na nich swoją misję proroka, kapłana i pasterza, aby mogli ją w Jego Duchu wypełnić pośród ludów i narodów na całej ziemi. Potwierdził to w ostatnim danym im przed swoim Wniebowstąpieniem poleceniu: mają iść do wszystkich ludów i narodów z darem nowego życia z miłości Ojca i Syna, i Ducha Świętego i uczyć ich zachowywać wszystko, co otrzymali od Niego (por. Mt 28, 19n).


 
1 2 3  następna
Zobacz także
Maria Miduch
Żyjemy w czasie, jesteśmy w nim zanurzeni, nie umiemy wyobrazić sobie życia poza nim. Lata, miesiące, tygodnie, dni i godziny to wszystko tworzy naszą codzienność. Tak przyzwyczailiśmy się do tej nieuchwytnej rzeczywistości, że nawet się nad nią nie zastanawiamy. A jednak to ona ma na nas ogromny wpływ. Według niej układamy swoje życie: godziny, pory roku, lata determinują nasze wybory. Czujemy się bezpiecznie, kiedy wiemy, co kiedy się wydarzy, jeśli pamiętamy o tym, co działo się w naszym życiu wczoraj, przed miesiącem i kilkoma laty.  
 
dr Piotr Kwiatek OFMCap
Problemy istnieją nie tylko po to, by je rozwiązywać, ale również po to, aby nas przemieniać. Są ziarnem wrzuconym w glebę, które musi obumrzeć, aby mogło się narodzić coś nowego. Warto zatem nie tylko uczyć się, jak ich unikać i je rozwiązywać, ale również jak je przyjmować i przemieniać się w trudnych i bolesnych doświadczeniach… 
 
ks. E. Janikowski TChr
W tej katechezie zajmiemy się refleksją nad niezwykle wysokim poziomem etycznym Jezusa. Słusznie zauważa Spranger: powiedz mi, co się tobie wydaje wartościowe, co przeżywasz jako wartość najwyższą, a powiem ci, kim jesteś. Przykładowo - jeśli spotykam człowieka i on mi oświadcza, że najwyższą dla niego wartością jest pieniądz, albo jego własna korzyść i wygoda lub może przyjemność, to wiem, że nie mogę na niego liczyć w sytuacji zagrożenia, bo on będzie ratował to, co jest dla niego najważniejszą wartością!
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー