logo
Czwartek, 20 stycznia 2022 r.
imieniny:
Fabioli, Miły, Sebastiana, Fabiana  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Tomasz Jelonek
Orędownictwo Mojżesza
Głos Ojca Pio
 


z cyklu: "Świat Pisma Świętego" - cz. 9

Orędownictwo Mojżesza

W siedemnastym rozdziale Księgi Wyjścia opisana jest walka Izraelitów z Amalekitami. Historyk żydowski Józef Flawiusz rozwija ten epizod w swoich Dawnych dziejach Izraela, podkreślając kilka ważnych myśli.
Mamy tu naszkicowaną sytuację, w jakiej doszło do walki z Amalekitami. Izraelici, którzy przybyli na pustynię, postrzegani są przez jej mieszkańców jako zagrożenie, tym zagrożeniem jest już sama ich obecność, interpretowana jako możliwość podjęcia przez nich akcji zaczepnych, choć na razie nic nie wskazuje na takie ich zamiary. Czujący się zagrożonymi, mając olbrzymią przewagę, organizują akcję zbrojną. Izraelowi pozostaje jedynie ufność pokładana w Bogu. W tym opowiadaniu Mojżesz wyraźnie do niej apeluje, odwołując się do poprzednio okazanej Bożej pomocy i wielu sytuacji, w których Izraelici stawiali czoła groźnym przeciwnościom.

Flawiusz bardzo szczegółowo i barwnie opisuje przygotowania do bitwy, a w jej przebiegu szczególnie podkreśla pośredniczą rolę Mojżesza, który wstawia się do Boga za walczącymi. Ostatecznie Bóg jest jedynym sprawcą wspaniałego zwycięstwa.
Scena dotycząca walki z Amalekitami umieszczona została również na górze głównego pnia Menory stojącej w Jerozolimie przed Knesetem.

Rozpoczyna ona specyficzny wykład historii Izraela, jaki został przedstawiony na płaskorzeźbach Menory Sama scena przedstawia przede wszystkim Mojżesza, którego majestatyczna postać z nakrytą głową i długą brodą zajmuje miejsce centralne.
Szczególnie uwypuklone są wyciągnięte ku górze ręce z rozłożonymi palcami. W odróżnieniu od tekstu biblijnego, Mojżesz nie trzyma w rękach laski Boga, którą dotykał Nilu i uderzał w skalę wydającą wodę.
Postawa Mojżesza jest postawą oranta, który wyprasza swoim wstawiennictwem zwycięstwo Izraelitów. O nim wiemy jedynie z historii, gdyż na obrazie brak jest aluzji do tego zwycięstwa. Ręce Mojżesza są podtrzymywane przez dwie postacie, proporcjonalnie mniejsze od postaci Mojżesza, jednak ich pomoc okazuje się nieodzowna.

Od Mojżesza rozpoczyna się historia formowania narodu jako takiego. On dla tego formowania wiele uczynił, będąc wodzem wyprowadzającym z niewoli egipskiej i prowadzącym przez pustynię, będąc pośrednikiem zawartego przymierza, kapłanem, prawodawcą i człowiekiem stojącym na początku zapisu Biblii. W kontekście opisu walki z Amalekitami czytamy o nakazie zapisania w księdze, a także w pamięci Jozuego, co możemy rozumieć jako przekaz tradycji ustnej.

W naszym obrazie postaci Mojżesza uwypuklony jest jeszcze inny ważny aspekt. Mojżesz jest tu przede wszystkim orędownikiem u Boga za swoim ludem. Lud ten odniesie zwycięstwo, ale zadecydują o nim podniesione ku górze ręce Mojżesza, zadecyduje Pan Zastępów, ubłagany przez Mojżesza. W calej historii Izraela weryfikuje się podstawowa prawda, zaczerpnięta z Księgi Zachariasza (4, 6): Nie siła, nie moc, ale Duch mój - mówi Pan Zastępów.

To religijne rozumienie dziejów Izraela jest wyraźnie zacierane, gdy w folderze, objaśniającym płaskorzeźby Menory, omawianą scenę określa się jako walkę Mojżesza z Amalekitami. Mojżesz nie walczy bezpośrednio z Amalekitami, ale wzywa pomocy Boga. Tak byto w historii i tę historię pragnie się laicyzować, przyjmując, że to nie Bóg, ale Mojżesz walczy. Jest to nieporozumienie, gdyż ręce Mojżesza są podniesione w geście modlitwy, a nie wykonuje on praktyk magicznych, ujmowanych jako realny wkład w walkę z wrogiem.

Natomiast w tradycji Izraela, zawartej w midraszach, omawiana scena otrzymuje interpretację przenikniętą przede wszystkim duchem religijnym. Dostrzega ona działanie Boga i właściwe miejsce Mojżesza jako orędownika, wstawiającego się za swoim ludem. Mojżesz wyciąga te ręce, które uczestniczyły w wielkich dziełach Bożych, ale ma też świadomość, że bez Boga te ręce są niczym. Zwycięstwo jest próbą wiary, a wiara Izraela jest największym cudem Boga.

ks. prof. Tomasz Jelonek

 
Zobacz także
Błażej Tobolski

Małomówny, wręcz milczący, a przez to dość tajemniczy mężczyzna. Taki wizerunek św. Józefa zdaje się wyłaniać z kart Biblii. Tak naprawdę dopiero dziś Cieśla z Nazaretu jakby wychodzi z cienia… Znajdujemy w nim jedynie słowa że, kiedy Maryja porodziła Syna, nadał Mu imię Jezus. Szczególną dziś rolę św. Józefa dobrze ukazał św. Jan Paweł II, nazywając go wprost „Patronem Kościoła naszych czasów”. 

 
Błażej Tobolski

Nikodem. Człowiek na poważnym stanowisku, wpływowy, a jednak niespokojny w swym sercu, zarazem niezdecydowany, bojaźliwy. Wiele słyszał o Jezusie z Nazaretu. Cała Jerozolima rozbrzmiewała opowiadaniami o tym niezwykłym człowieku, o Jego cudach, o nauce. W końcu postanowił pójść do Niego po kryjomu, w nocy, żeby nikt nie wiedział, bo po co narażać swoją dobrą opinię, po co się wystawić na ośmieszenie: co ludzie powiedzą? A więc w nocy po kryjomu.

 
Iwona Budziak

Mogli przeżyć swe życie uczciwie, godnie i zasobnie. Bogate rodziny zapewniły im dobry życiowy start: jemu sukcesję w kupieckich interesach ojca, jej dobry posag i możliwość wyboru dobrego męża. Obydwoje, przy sprzeciwie rodziny i zgorszeniu części otoczenia, zdecydowali się z tego wszystkiego zrezygnować.

 
 
___________________
 
 reklama