logo
Wtorek, 16 lipca 2024 r.
imieniny:
Eustachego, Mariki, Mirelli, Marii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Mateusz Wielgosz
Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest. Komentarz Bractwa Słowa Bożego
Mateusz.pl
 
fot. Nikola Knezevic | Unsplash (cc)


Komentarz do pierwszego czytania

 

Na początku liturgii słowa dzisiejszej niedzieli prorok Ezechiel przestawia nam Boga, którego możemy nazwać „miłośnikiem” małości i pokory. W obrazie z pierwszego czytania Bóg – Ogrodnik – łamie małą gałązkę. Później zasadza ją na wysokiej górze. Zasadzona gałązka wzrasta, wydaje piękne owoce, staje się wspaniałym drzewem. Co więcej, nie tylko ona się rozwija, ale także stworzenie – ptaki – korzystają z jej rozwoju.


Historia biblijna ukazuje nam Boga, który wybiera to, co małe, pokorne i ciche. Wybiera, aby swoją mocą uczynić z tej małości wielkie dzieło. Wybiera Abrahama, starszego już człowieka, aby zapoczątkować przez niego wielki naród (zob. Rdz 12,1-4). Wybiera Izraela właśnie dlatego, że nie jest wielki: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował i chce dochować przysięgi danej waszym przodkom” (Pwt 7,7-8). To wybieranie małości potęguje miłość i moc Bożą działającą w sercach ludzi, narodów.


Dzisiejszy świat proponuje coś innego: wielkość, niezawodność, siłę, doskonałość, bycie idealnym. A może warto poszukać dzisiaj w swoim życiu tej małości, kruchości, słabości – one mogą stać się przestrzenią, w którą wejdzie Bóg. Aby uczynić w tym, co małe, wielkie rzeczy.


Komentarz do psalmu

 

Autor psalmu stwierdza jednoznacznie: „Dobrze jest dziękować Panu”. Dlaczego? Powodów jest kilka. Po pierwsze, dziękczynienie zbliża nas do Boga. Widzimy Jego miłość – fakt obdarowania nas konkretnymi darami. To, że On się o nas troszczy, interesuje się nami, chce dla nas dobra. Po drugie, dziękczynienie uświadamia nam nasze ograniczenia. Jeśli dziękujemy za coś, co otrzymaliśmy, oznacza to, że czegoś nam brakowało albo czegoś może nam kiedyś zabraknąć. Po trzecie, dziękczynienie przypomina nam o tym, że po prostu potrzebujemy Boga. Jezus mówi do swoich uczniów: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5).


Warto szukać w swoim życiu konkretnych spraw, osób, sytuacji, darów, za które możemy być wdzięczni. Ponieważ najważniejsze nie jest to, co otrzymujemy, ale to, od kogo otrzymujemy.


Komentarz do drugiego czytania

 

Zdefiniować chrześcijanina można na różny sposób. To ktoś, kto jest ochrzczony. To ktoś, kto aktywnie żyje we wspólnocie Kościoła. To ktoś, kto stara się być Chrystusowy. Święty Paweł podpowiada nam dzisiaj, w jaki jeszcze sposób możemy rozpoznać człowieka wierzącego. Apostoł zwraca uwagę na czyny – złe lub dobre – które człowiek popełnia. Chodzi o decyzje, które człowiek podejmuje. Trudno wyobrazić sobie życie chrześcijańskie bez bycia przy Bogu – życia sakramentami, kontaktu z Bożym słowem, modlitwy, troski o swoją wiarę.


Jednak to wszystko, to nasze bycie przy Bogu, powinno wpływać na to, w jaki sposób żyjemy, czyli na nasze myśli, słowa, czyny, postawy. Co więcej, Święty Paweł przypomina, że od naszych decyzji zależy nie tylko nasze życie tutaj, na ziemi, lecz także nasza wieczność. Słyszmy dzisiaj: „Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre”. Ostatecznie, to jak wygląda nasze życie, zależy od tego, jakie decyzje w życiu podejmujemy. Ponieważ to my mamy w swoich rękach swoje życie. I nikt nie jest w stanie za nas tego życia przeżyć.


Komentarz do Ewangelii

 

Jezus opowiada dzisiaj przypowieść, aby przybliżyć ludziom, czym jest Królestwo Boże. Mistrz z Nazaretu porównuje owo królestwo do nasienia wrzuconego w ziemię. Ciekawe jest to, że w przypowieści osoba siejąca ziarno nie jest świadoma, w jaki sposób to ziarno kiełkuje. Można powiedzieć, że dzieje się to bez jej udziału. Co to znaczy? Chrystus z pewnością nie zachęca ludzi do bezczynności, ale wskazuje na istotne cechy Jego Królestwa. To Królestwo jest często niewidoczne, niedostrzegalne, pokorne – w opozycji do zła, grzechu, które od zawsze są krzykliwe, muszą się wyszumieć, zwrócić na siebie uwagę. Jednak ta niewidoczność Królestwa Boga jest tylko pozorna. Czytamy dalej, że nasienie wzrasta i przynosi konkretne owoce. Widać to szczególnie w drugiej części Ewangelii, kiedy Jezus ukazuje ziarnko gorczycy, z tego małego ziarnka rośnie piękna roślina, do tego stopnia, że „ptaki podniebne gnieżdżą się w jej cieniu” (w nawiązaniu do pierwszego czytania).


Możemy mieć problem, także dzisiaj, z dostrzeganiem Bożego Królestwa, z ludźmi, którzy to Królestwo budują, z zasadami panującymi w tym Królestwie. Jednak to wcale nie oznacza, że tego Królestwa nie ma. Jezus mówi: „Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest” (Łk 17,21). Trzeba tylko otworzyć oczy i nie dać się zakrzyczeć złu i temu wszystkiemu, co jest przeciwne Ewangelii. Gdy Święty Paweł miał w sobie lęk przed głoszeniem, w nocy przyszedł do niego Pan ze słowem: „Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie targnie się na ciebie, aby cię skrzywdzić, dlatego że wiele ludu mam w tym mieście” (Dz 18,9-10). Bóg ma swoich ludzi, wiernych świadków, dla których jest Kimś najważniejszym. Trzeba tylko ich poszukać i, co istotne, samemu starać się być kimś takim – świadkiem Bożego Królestwa w świecie.


ks. Mateusz Wielgosz
Bractwo Słowa Bożego
mateusz.pl

 
Zobacz także
Karol Meissner OSB

Rozważając Janowy opis wydarzeń w Kanie Galilejskiej trzeba sobie uświadomić, że autor pisze swoją Ewangelię parę dziesiątków lat po tym, co opisuje. Toteż w jego opisie każdy, drobny nawet szczegół, ma wielkie znaczenie. Jest bowiem widziany i właściwie rozumiany przez autora w perspektywie późniejszych zdarzeń. O tym, że głębsze zrozumienie wydarzeń ewangelicznych istotnie miało miejsce w późniejszym czasie, świadczy stwierdzenie o pewnym powiedzeniu Pana Jezusa, że dopiero po Jego zmartwychwstaniu przypomnieli sobie uczniowie, że to powiedział (J 2,22).

 
Ks. Mariusz Pohl
Nadzieja to to, na czym polegamy, w czym upatrujemy wsparcia i pomocy, coś, co zapewnia nam poczucie bezpieczeństwa i sens życia, co jest naszą najwyższą, najbardziej upragnioną wartością i celem życia. Już samo sformułowanie tytułowego pytania uwidacznia podstawowy problem z na­szą wiarą, a raczej tym, co nazywamy potocznie chrześcijaństwem. Sugeruje bo­wiem, że chrześcijanin mógłby pokładać nadzieję w czymkolwiek: w różnych war­tościach, ideach, rzeczach i że może w tym przebierać jak na półkach w hipermarkecie. 
 
Bp Jan Bernard Szlaga
Sukcesem okazała się sklonowana owca Dolly. Sukcesem miałoby być, oczywiście, sklonowanie człowieka. Na szczęście podniosły się głosy protestu czy nawet formalnie podjęte uchwały parlamentów wielu krajów, które wyraźnie zakazują jakiegokolwiek eksperymentu w dziedzinie "powielania" człowieka...
 

___________________

 reklama
Działanie dobrych i złych duchów
Działanie dobrych i złych duchów
Krzysztof Wons SDS