logo
Niedziela, 13 września 2026 r.
imieniny:
Jana, Eugenii, Lubomira – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

sortuj wg. data dodania | autora | tytuł
Jezusowe wprowadzenie w modlitwę
Jezus opiera modlitwę na przyjaźni z Bogiem. Modlitwa nie budzi Bo­ga dalekiego, śpiącego czy nieobecnego – to nas pobudza ona do przyjaźni z Bogiem, do miłującej bliskości z Nim. "Mówię do Dobrego Boga po prostu o tym, o czym chcę Mu powiedzieć, bez pięknych słów, a On mnie zawsze rozumie" – zwierza się Teresa, ta sama, która pisała do ks. Bellie`re: "Chciałabym, żebyś się odnosił z prostotą (...) do Bo­ga".
 
Bóg jest zajmujący
S. Teresa Paszkowska
Człowiek nasycony Słowem – nawet niezbyt „mądry według oceny ludzkiej” (por. 1 Kor 1,26) – zdoła „osądzić pragnienia i myśli serca” własnego i tych, którzy są powierzeni jego pieczy. Jego ostrość pozwala „rozdzielić” nawet „duszę i ducha” (por. Hbr 4,12), czyli psychikę i tę najbardziej wewnętrzną warstwę w człowieku, która jest sanktuarium samego Boga. Słowo wzięte z języka Objawienia jest niczym skalpel. Modlący się Słowem pozwala mu się zoperować, oducza się myślenia i mówienia na sposób światowy: „Ja tego za grzech nie uważam”. Nauczy się formuły: „Chrystus uznał to za złe, to jest złe w oczach Pana”.
 
Bliskie spotkanie z aniołem śmierci
Peter Kreeft
Pierwszy obraz, na zawsze wyryty w moim umyśle, to zwykły widok zamkniętych drzwi, tylnych drzwi naszego domu. Kiedy razem z żoną tamtego ranka jechaliśmy do szpitala na badania, które miały wykazać, co dolega naszej córce, w moich myślach brzęczał mały, ciemny owad niepokoju. Pediatra stwierdził ucisk za oczami i zalecił natychmiastową wizytę u neurologa; przestra­szyliśmy się... Fragmenty osobistego dziennika, pisanego w szpitalu, gdzie P. Kreeft i jego żona nagle stanęli wobec faktu guza mózgu ich pięcioletniej córki...
 
Pomnik nie może być autorytetem. O autorytetach
Wojciech Żmudziński SJ
By stać się dla kogoś autorytetem, nie trzeba być doskonałym. Jedyną drogą do zbudowania własnego autorytetu jest autentyczna więź nacechowana troską. W pracy pedagoga musi być miejsce na wsłuchiwanie się w cierpienie i głębokie pragnienia młodego człowieka oraz na takie wychowywanie uczniów, które uzdolni ich do głębokiej troski o innych. Należałoby program nauczania rozbudować raczej wokół zagadnień troski o siebie nawzajem i o otaczający nas świat niż wokół tradycyjnych przedmiotów. Czyż historia i literatura nie jest bardziej pasjonująca, gdy zamiast o pomnikach rozmawia się o ludziach, o ich bólach i pragnieniach?
 
Zaproszenie do wieczności
Ewa Owsiany
Jak księża przeżywają swoją starość? Jak każdy z nas - myślę. Może tylko tysiące wysłuchanych spowiedzi pozwalają im więcej wiedzieć o życiu, może namaszczenie chorych wyraźniej im uzmysławia, jak to jest, gdy w człowieku "rozpada się dom doczesnej pielgrzymki", może tysiące odprawionych Mszy świętych zbliża ich bardziej do prawdy o tym, że "choć nas zasmuca nieunikniona konieczność śmierci, znajdujemy pociechę w obietnicy przyszłej nieśmiertelności".
 
Tryptyk Bożego miłosierdzia
ks. Adam Kiełtyk
Przypowieści o zagubionej owcy, drachmie i synu marnotraw­nym są główną belką, na której opiera się cała narracja św. Łu­kasza o Synu Człowieczym, który przyszedł odnaleźć to, co zo­stało zagubione. Wszystkie trzy przypowieści są ze sobą głęboko powiązane, układając się w tryptyk, który na swoich tablicach odsłania pięk­no i istotę Bożego miłosierdzia.
 
Konwertyci z islamu
Beata Zajączkowska
Józef pochodzi z Egiptu. Jest synem jednego ze znanych kairskich imamów. Gdy przeszedł na chrześcijaństwo, ojciec własnoręcznie przypalał mu stopy, by wyrzekł się tej – jak mówił – bezecnej wiary. Syn nie ustąpił. Monikę z Augustynem poznałam w jednej z rzymskich restau­racji. On, inżynier, pracował tam jako kelner, ona, nauczycielka, pomagała w kuchni i sprzątała. Emigracja i degradacja społecz­na były ceną, jaką zapłacili za swą wiarę w Chrystusa. Wcześniej wszelkie kontakty zerwała z nimi bliższa i dalsza rodzina.
 
List o modlitwie
abp Bruno Forte
Modląc się, uczymy się modlić, smakując owoce Ducha Świętego, które czynią życie prawdziwym i pięknym: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22--23). Modląc się, stajemy się miłością, a życie zyskuje sens i piękno, dla których Bóg je stworzył. Modląc się, odczuwa się z coraz większą siłą palącą potrzebę niesienia wszystkim Ewangelii, aż po krańce ziemi. Modląc się, odkrywa się nieskończone dary Umiłowanego i uczy się coraz bardziej dziękować Mu za wszystko. Modląc się, żyje się.
 
Wspólna misja - Adrienne von Speyr i Hans Urs von Balthasar
ks. Eligiusz Piotrowski
W czasie pamiętnego pierwszego spotkania Balthasar i Adrienne rozmawiali o „Modlitwie Pańskiej”, a on tłumaczył jej, że zgoda na Bożą wolę oznacza oddanie się Bogu całkowicie do dyspozycji. Wówczas zapaliły się w niej wszystkie światła, jakby naciśnięty został właściwy przełącznik. Tak przyszło wewnętrzne wyzwolenie. Balthasar przygotowywał Speyr do konwersji, co wraz z warunkowym chrztem nastąpiło w dniu Wszystkich Świętych 1940 roku. Pod okiem Balthasara zaczęła uczyć się teologii...
 
Od pokusy do świętości - święty Jan Maria Vianney
ks. Adam Rybicki
Życie, w którym pokus się nie uwzględnia, to życie dość wygodne, wesołe, beztroskie. Za pokusę uważa się coś miłego albo po prostu nazywa się ją okazją. Życie ludzkie, mimo rozwoju technologii, w swoim ludzkim, etycznym, moralnym wymiarze pozostaje zawsze to samo. Chrystus jest ten sam, „wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13,8), i pokusy są te same, tylko my – jak pisze autor Listu do Hebrajczyków – „daliśmy się uwieść różnym i obcym naukom” (por. Hbr 13,8).
 
 
1  
2  
3  
4  
5  
...
 
Polecamy
ks. Rafał Mińkowski

Jeden denar był w czasach Pana Jezusa dziennym wynagrodzeniem za pracę robotnika. Sześć tysięcy denarów odpowiadało co do wartości jednemu talentowi. Zadłużony sługa, który winien był dziesięć tysięcy talentów, nigdy nie byłby w stanie spłacić tak wielkiego długu. To wyolbrzymienie ma ukazać wielkie miłosierdzie Boga, który wyciąga nas z rzeczywistości grzechu, jeśli oddamy Jemu należną cześć i tak jak ów sługa wyznamy: Okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam.

 
Zobacz także
Szymon Bąk

„Fratelli tutti” opublikowano w święto Franciszka z Asyżu. Nieprzypadkowa to data i nieprzypadkowy święty. Papież zaczerpnął tytuł nowej encykliki społecznej od Biedaczyny z Asyżu. Dokument podzielony na osiem rozdziałów, w polskim wydaniu mieści się na trochę ponad dwustu stronach. Już tutaj chciałbym powiedzieć, że jest to tekst napisany niezwykle przystępnym językiem. Mamy prosty i niesamowicie silny przekaz, który osobiście odczytuję w trzech płaszczyznach – braterstwa w świecie, braterstwa w ojczyźnie i bliskim otoczeniu oraz osobistego napełniania się dobrocią, tak by móc realizować dwa pierwsze założenia.

 

___________________