



















Dzisiejszy świat, karmiony sensacją, pełen "chorobliwego poszukiwania nowości" (Benedykt XVI), tkwi w błędzie antropologicznym. Jednym z dwóch lekarstw na bolączki duszy, oprócz najważniejszego: miłości – jest restauracja obrazu ludzkiego bytu, właściwe jego ukierunkowanie: przywrócenie ładu.
Musimy nieco uporządkować pojęcia. Bo przecież słowa „miłość” używać możemy w bardzo różnych znaczeniach. Już greka, w której kształtowały się zręby zachodniej kultury, przejęta później przez chrześcijaństwo, wyróżniała trzy przynajmniej rodzaje miłości. Polszczyzna ma z tym pewien problem, bo używamy tylko jednego słowa. A jest przecież filia, eros oraz agape...
Z Jerzym Vetulanim rozmawia ks. Grzegorz Strzelczyk
___________________