
















Może budzić rozczarowanie, że teksty liturgiczne czwartej niedzieli Wielkiego Postu w ogóle nie nawiązują do radości. Ani modlitwy, ani czytania, zarówno we współczesnej liturgii, jak i tej sprzed reformy w 1970 roku. Słowo „radość” pojawia się w antyfonie na wejście, która jest wzięta z Księgi Proroka Izajasza. Co ciekawe, współcześnie rzadko kiedy ją słyszymy, ponieważ w praktyce zastępuje ją pieśń na wejście...
Ponoć kiedyś pewna siostra zakonna zdradziła spowiednikowi, że widzi Jezusa i rozmawia z Nim. Nie dowierzając, ksiądz polecił jej: „Jeśli tak jest naprawdę, to zapytaj Jezusa, jakie są moje grzechy”. Przy kolejnej spowiedzi siostra znów wyznała, że widziała Pana. „Czy zapytała siostra o to, jakie ja mam grzechy?” – przypomniał kapłan. „Jezus powiedział, że już nie pamięta” – brzmiała odpowiedź penitentki. Przebaczenie w każdym wymiarze (Bogu, sobie, bliźnim), jeśli ma być prawdziwe, zawsze jest najpierw łaską, bezcennym darem Jezusowego Serca.
___________________