Jeśli chcemy uczestniczyć w jedności Kościoła, konieczne jest opanowanie języka, jaki w nim obowiązuje. W Kościele Chrystusowym jest to język świętości. Niebo jest tylko dla tych, którzy umieją mówić językiem świętych.
Nauka języka
Na Ziemi istnieje tysiące języków i każdy z nich ma swoją wartość. Kto jednak chce należeć do Chrystusowego Kościoła, stoi przed zadaniem opanowania języka świętości. Jest to język Boga, bo On jest święty. On jest źródłem świętości. Świętość jest językiem Jego miłości. Ojciec kocha Syna, a Syn kocha Ojca. Nie jest to miłość zewnętrzna. Nie jest to miłość jednokierunkowa. Jest to miłość wzajemna. I ta miłość nazywana jest Duchem Świętym.
Jak Bóg ma na imię?
Zjednoczenie z Bogiem to włączenie w tę ich wzajemną miłość. Definicji miłości w naszej europejskiej kulturze mamy kilkanaście, a w skali świata takich definicji jest nawet kilkadziesiąt. Nie istnieje natomiast definicja świętości, tak jak i nie ma definicji Boga. Istnieją tylko imiona, i jest ich kilka, które dotykają Jego tajemnicy. Dla nas, wierzących, są to imiona znane. Imię dotyka tajemnicy, ale nie jest definicją. Przypominam: Imię Jahwe. Ten, który jest. Pan, imię Allah. Ten, który widzi. Bóg jest Święty. Jest Miłością. I dla nas jest Ojcem. Wśród tych imion, tylko imię Święty nie ma żadnego odpowiednika w naszym świecie doczesnym i jego codziennym języku. Pozostałe imiona są przez nas na miarę naszych możliwości rozumiane.
Definicja świętości
Święty nie należy do naszego świata. To jest świat wyłącznie Boga. A jeśli ktoś decyduje się na włączenie w Jego życie, to życie Boże, czyli święte, jest tak cenne, że możemy oddać wszystko, byle go nie stracić. Udział w bogactwie życia Bożego, czyli w świętości, to nasze zadanie w wieczności. Na ziemi nasze uświęcenie dopiero kiełkuje. Wzrastać i owocować będzie w wieczności.
Języka świętości nie da się ubrać w słowa. Nie da się go ująć w znaki. On jest dynamizmem życia Bożego. Wejściem w komunikację. Bóg żyje, uszczęśliwiając mnie. A ja żyję, uszczęśliwiając Jego. Im bardziej przyczyniam się do Jego szczęścia, tym bardziej sam jestem szczęśliwy. Dzieje się tak, ponieważ miłość wzajemna nie jest żadną filozofią ani teorią, lecz konkretem.
Jak kocha Bóg?
Bóg zesłał swojego syna, który ludzkim językiem objawił nam, jak bardzo nas kocha. I prosi nas, abyśmy, podobnie jak On, kochali świętą miłością ludzi, których Ojciec stwarza. Kościół świętą miłością obejmuje każdego człowieka. I ta miłość jest sercem jedności Kościoła.
ks. Edward Staniek
Któż jak Bóg 3/2020
Oprac.: redakcja na podstawie homilii wygłoszonej 19.01.2020 r. w kościele Sióstr Felicjanek pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Krakowie.
Na groby nie idziemy po to, żeby płakać. Idziemy, żeby otrzeć łzy. I nie chodzi tylko o nadzieję zmarwychwstania, ale o siłę do codziennego życia. Chodzi o siłę, którą daje nam obcowanie świętych niekanonizowanych: naszych bliskich. Badania wskazują, że przebywanie w samotności szkodzi zdrowiu tak samo, jak wypalenie piętnastu papierosów dziennie, bardziej niż otyłość czy brak aktywności fizycznej.
Apostoł Paweł napisał w jednym ze swoich listów: „Przecież wolą Bożą jest wasze uświęcenie” (1 Tes 4, 3). Podobnie apostoł Piotr: „Nie postępujcie według waszych dawnych żądz, ale w całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi, gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem Święty” (1 P 1, 14-16). Jeszcze mocniej wyraził to autor Listu do Hebrajczyków: „Starajcie się o uświęcenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana” (Hbr 12, 14). Rzecz jasna, świętość jest darem Bożym, własnymi siłami nikt jej nie osiągnie. Jednak Bóg tego daru udziela chętnie.
Z o. prof. Jackiem Salijem OP o świętości rozmawia Iwona Żurek
___________________