logo
Czwartek, 15 kwietnia 2021 r.
imieniny:
Anastazji, Teodora, Adolfiny, Paternusa, Wacława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Uroczystości ku czci Patrona Metropolii Białostockiej św. Kazimierza
 


„Święci są po to, by budować nasze codzienne życie i naszą świętość na ich wzorze. Każdy święty to żywa Ewangelia, którą możemy czytać. To oni pozwalają nam zrozumieć, że przez nas musi przemawiać Chrystus” - mówił abp Tadeusz Wojda podczas uroczystości patronalnej ku czci św. Kazimierza Królewicza, patrona Metropolii Białostockiej. Eucharystię, która zgromadziła licznych wiernych, koncelebrowali biskupi z diecezji sufraganalnych – drohiczyńskiej i łomżyńskiej oraz kapłani białostockiego prezbiterium. Homilię wygłosił pochodzący z Białegostoku ordynariusz sandomierski bp Krzysztof Nitkiewicz.

 

„Wszyscy, którzy patrzą na nas , chrześcijan, powinni doświadczać obecności Chrystusa, która przejawia się w naszych czynach, słowach i gestach; w naszym spojrzeniu, bliskości wobec drugiego człowieka, a jak mówi często papież Franciszek – w naszej czułości. Może tego nam najbardziej potrzeba - tej czułości, która płynie z miłości, którą Jezus pragnie napełniać nasze serca” – poskreślał arcybiskup.

 

Zachęcał, by wyjść z dzisiejszej Eucharystii „z duchem św. Kazimierza”, który przede wszystkim wiele się modlił, uczestniczył każdego dnia we Mszy św., a swoje serce nieustannie zwracał ku Maryi: „Dlatego był władcą mądrymi, który respektował wszystkich, zarówno bogatych władców, jak i też tych najuboższych, tych, którzy nie mieli głosu. Bądźmy i my takimi dla innych”.

 

W homilii bp Krzysztof Nitkiewicz przypomniał, że osoba św. Kazimierza królewicza jest wciąż zbyt mało zauważana i doceniana, pomimo, że informacje i są ogólnie dostępne. W Kościele staje się bardziej znany dzięki uroczystościom liturgicznym ku jego czci, licznym świątyniom pod jego wezwaniem, czy pielęgnowaniem lokalnych zwyczajów, jak chociażby słynne „Kaziuki”.

Kaznodzieja dodał, że coroczną okazją wyrażenia potrzeby orędownictwa i pomocy tego wielkiego świętego dla Metropolii Białostockiej jest celebracja jego dies natalis, zwłaszcza dziś - w trudnym czasie pandemii.

Zauważył dalej, że życie dworskie dla młodego księcia niosło wiele pokus, konieczności dokonywania wyborów i podejmowania trudnych decyzji.

 

„Święty Kazimierz musiał się z tym wszystkim mierzyć, tym bardziej, że nie był typem samotnika zamkniętego całymi dniami w swojej komnacie. Nie pozwoliłaby mu zresztą na to rola jaką pełnił w państwie, zarówno przy ojcu, a także samodzielnie w Radomiu. Wyszedł z tych zmagań zwycięski” – mówił.

Biskup sandomierski podkreślał, że ludzi wykształconych jak i prostych zachwycało i pociągało „jego życie skierowane ku jedynej prawdzie, Jezusowi i Jego Kościołowi, którego stał się wiernym sługą”. Przywołał też rolę rodziców w rozwoju - edukacji i religijności – Kazimierza, by cnoty młodego królewicza, takie jak pobożność, prawość, czystość czy szlachetność obyczajów, choć zdobyte wielkim wysiłkiem, dla przyszłych pokoleń stały się znakiem rozpoznawalnym jego wielkości.

 

Wskazywał, że Kazimierz, pomimo nacisków i różnych politycznych uwarunkowań, był zawsze wierny prawdzie, wartościom, nie szedł nigdy na kompromis ze złem. Jego posłuszeństwo Ewangelii sprawiło, że stał się „darem dla Kościoła i Polski”.

Zdaniem bp. Nitkiewicza darem dla Ojczyzny na wzór św. Kazimierza są współcześni Polacy. „Myślę że potrzebujemy spojrzenia przekraczającego granice własnego «ja». Nowego spojrzenia, które zaowocuje konkretnymi czynami. Z pewnością pojawią się przeszkody, krytyka i ataki. Istotne jest jednak dążenie do tego, aby być zaczynem dobra, wzorem dla zagubionych i niezdecydowanych. Jeżeli złożymy ufność w Bogu, możemy zrobić wiele dobrego pomimo naszych słabości i ograniczeń.

 

„Nie bójmy się dzielić z innymi tym, co posiadamy, poświęcać swoje siły, talenty i czas dla dobra wspólnego. Służyć, a nie panować. I prośmy Boga, aby jeśli zaistnieje taka potrzeba dał nam siłę do złożenia najwyższej ofiary gdyż «nikt nie ma większej miłości od tej gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich» (J 15,13)” – zakończył.

Mszę św. w kościele św. Kazimierza w Białymstoku koncelebrowali: białostocki biskup pomocniczy Henryk Ciereszko, ordynariusz drohiczyński bp Piotr Sawczuk, biskupi z Łomży – bp Janusz Stepnowski, bp Tadeusz Bronakowski, bp Krzysztof Nitkiewicz z Sandomierza oraz kilkunastu kapłanów.

 

W uroczystości wraz z parafianami uczestniczyli członkowie Białostockiej Kapituły Metropolitalnej, której patronem jest św. Kazimierz, profesorowie i alumni białostockiego seminarium, przedstawiciele władz wojewódzkich, samorządowych i miejskich. Obecni byli przewodniczący i związkowcy „Solidarności” z pocztami sztandarowymi oraz bractwa kurkowe.

 

Podczas liturgii śpiewom przewodniczyły połączone chóry parafialne pod dyrekcją ks. kan. Krzysztofa Łapińskiego oraz Kamila Wróblewskiego.

 

Kult Świętego Królewicza w metropolii białostockiej jest dziedzictwem wielowiekowej przynależności tych terenów do archidiecezji wileńskiej. Od roku 1992, kiedy Jan Paweł II utworzył białostocką prowincję kościelną, św. Kazimierz stał się jej patronem. W skład metropolii białostockiej obok archidiecezji białostockiej wchodzą diecezje łomżyńska i drohiczyńska. Na jej terenie żyje blisko 1 mln 100 tys. wiernych.

 

Teresa Margańska
www.archibial.pl