Oto posyłam was jak owce między wilki.
Dzisiejszy świat, karmiony sensacją, pełen "chorobliwego poszukiwania nowości" (Benedykt XVI), tkwi w błędzie antropologicznym. Jednym z dwóch lekarstw na bolączki duszy, oprócz najważniejszego: miłości – jest restauracja obrazu ludzkiego bytu, właściwe jego ukierunkowanie: przywrócenie ładu.

Pan kieruje na nas spojrzenie pełne miłości i miłosierdzia. Nie zaprasza nas do relacji przyjaźni dlatego, że jesteśmy lepsi od innych lub mamy względem Niego jakieś zasługi. Jego wybór jest zawsze darmowy: Jezus wybiera tych, których chce mieć blisko siebie w swoim Kościele. I nie nazywa ich sługami, ale przyjaciółmi.

„Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni” (Mt 5,4). Błogosławieni znaczy szczęśliwi, ale czy można cieszyć się życiem, równocześnie smucąc się? Kim są ci szczęśliwi, którzy się smucą, i z jakiego powodu się smucą? Są to ludzie zasmuceni z powodu grzechów – swoich i cudzych. Bo dla chrześcijanina smutny jest tylko grzech.

W roku 2017 zmarła Anna Jókai, węgierska pisarka i nowelistka, tłumaczona na wiele języków świata. Teksty jej adaptowano na spektakle teatralne oraz widowiska telewizyjne. Jókai uważana jest za mistrzynię opisów spraw codziennych – wnikliwą obserwatorkę zwykłego, szarego życia, obdarzoną wysoką wrażliwością duchowo-moralną, a także swoistym poczuciem humoru i ironią.

Kościoły na zachodzie Europy pustoszeją. Kryzys Kościoła jest tam widoczny jak na dłoni i nie potrzeba robić naukowych badań, by stwierdzić, że jest on skazany na śmierć w ciągu najbliższych 30–40 lat. Ów kryzys dotyka już poważnie również Kościoła w Polsce. Niektórzy, łudząc się statystykami, usiłują przymykać oczy na ten stan faktyczny, twierdząc, że „u nas nie jest jeszcze tak źle”...

Jezus uprzedza, że chrześcijanin, który jest uczniem Jezusa, nie może dać się zepchnąć do kąta ze swoją wiarą. Ma mieć świadomość tego, że ma świecić światłem Chrystusa i nie dać się przykryć czy zgasić. Światło, którym świeci uczeń Jezusa, może kogoś drażnić, może się komuś nie podobać, ale chrześcijanin jest zaproszony do tego, by tego światła bronić oraz do tego, by nie stracić swego smaku chrześcijanina.

W wielu wypadkach szkoły są dużymi instytucjami, w których przebywa wiele osób, a jednak mogą rodzić samotność, odizolowanie i nieufność. Samotność jest to subiektywnie odczuwalne zjawisko, określane często jako stan emocjonalny wynikający z braku pozytywnych relacji z innymi osobami; ma wydźwięk negatywny. Wśród psychologicznych czynników zwiększających poczucie samotności wymienia się niską samoocenę, nieumiejętność komunikowania się, obawę przed bliskością emocjonalną, a także czynniki poznawcze, składające się na budowę obrazu siebie.

Franciszek Salezy powiedział, że „nawróciła więcej ludzi, niż ma liter”. Po Biblii jest drugą najpopularniejszą książką w historii chrześcijaństwa. Mowa o De imitatione Christi, czyli „O naśladowaniu Chrystusa”. Wymagający przekaz, surowa forma, brak umizgów do odbiorcy. Książka rewolucyjna, gdyż z przekonaniem mówi o radykalnym oddaniu się Bogu. Do następnego numeru „Idziemy” dołączymy płytę z nagraniem „O naśladowaniu Chrystusa” w tłumaczeniu poetki Anny Kamieńskiej, czytanym przez aktora Marcina Kwaśnego.

Tak jak w biblijnej rodzinie Izaaka i Rebeki, również w naszych rodzinach czasem dochodzi do nieporozumień i konfliktów. Może nawet dostrzegamy w historii Ezawa i Jakuba odbicie kłótni naszych bliskich.
O powodach i sposobach rozwiązywania konfliktów z ks. Jerzym Smoleniem, rekolekcjonistą, psychologiem, wykładowcą, rozmawia kl. Krzysztof Witek SCJ

Czy single są atrakcyjni dla Kościoła? Czy można mówić o powołaniu do życia w samotności? Po raz kolejny odczuwamy brak odpowiedniego słownictwa, bo Pan Bóg musiałby być sadystą, gdyby skazywał ludzi na samotność. Możemy za to mówić o powołaniu do życia w pojedynkę. Ojcowie Soboru Watykańskiego II zauważyli, że „niezwiązani małżeństwem” – obok owdowiałych – mogą w „niemałym stopniu przyczynić się do świętości i pracy w Kościele”.
___________________