

Dzisiejszy świat, karmiony sensacją, pełen "chorobliwego poszukiwania nowości" (Benedykt XVI), tkwi w błędzie antropologicznym. Jednym z dwóch lekarstw na bolączki duszy, oprócz najważniejszego: miłości – jest restauracja obrazu ludzkiego bytu, właściwe jego ukierunkowanie: przywrócenie ładu.
W sumie rzadko myślimy o naszym końcu, bo zaprzątają nas głównie tzw. sprawy doczesne. Zazwyczaj żyjemy troskami, lękami, przyjemnościami, ubraniami, pieniędzmi, urzędami i funkcjami. Lamentujemy nad defektami świata, społeczeństwa i państwa. Oczekujemy cudownych rozwiązań, raju na ziemi, bo tak naprawdę najchętniej urządzilibyśmy się tutaj na dobre, gdyby to tylko było możliwe. Dlaczego?
___________________