logo
Środa, 20 czerwca 2018
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Mój oprawca, alkoholik i narkoman dostał rozgrzeszenie, a ja nie.
Autor: Ania (27 l.) (---.gtnet.net.pl)
Data:   2018-06-08 00:22

Zostałam skrzywdzona przez pewna osobę w dzieciństwie, obecnie ten chłopak pije, bierze narkotyki, bije moja rodzinę (niestety mieszkałam z nim). Cały dom jest podporządkowany pod jedna osobę, która ma każdego za nic, mam małego brata który codziennie w nocy placze bo się boi. Wyprowadziłam się z domu na stancje do chłopaka, planujemy przyszłość, nikomu nie robimy krzywdy, chodzimy do kościoła, jesteśmy wierzący. Gdy idziemy do spowiedzi każdy nas odrzuca bo mieszkamy razem, gdy ten człowiek poszedł miesiąc temu do spowiedzi, ponieważ komunia była u jego chrzesniaka dostał rozgrzeszenie bez problemu, dlaczego on mógł przyjąć komunie za mojego brata, mimo ze za chwile wrócił i uderzył własną matkę. A ja nie mogłam? Nikogo nie krzywdze. Chciałabym żeby jakiś ksiądz mi to wytłumaczył bo nie rozumiem. Co my takiego robimy, my młodzi, nie mamy pieniędzy na utrzymanie, studiuje, chłopak pracuje i dajemy razem, osobno nie byłoby takiej możliwości. Bardzo boli mnie to jak widzę to wszystko, brak spowiedzi nie odsunie mnie od kościoła ale jest mi przykro.

 Re: Mój oprawca, alkoholik i narkoman dostał rozgrzeszenie, a ja nie.
Autor: Kalina (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2018-06-08 05:32

Aniu, pozostaw spowiedź krzywdzącej osoby. Uzyskał rozgrzeszenie na podstawie tego co wyznał w konfesjonale. To jego rozrachunek sumienia z Bogiem. Człowieka, kapłana może oszukać jeżeli nie spełnia warunków sakramentu pokuty; Boga nie oszuka. Nie Twoją rzeczą jest oceniać, odłącz to od Twojej relacji z Bogiem.

"brak spowiedzi nie odsunie mnie od kościoła ale jest mi przykro."
I całe szczęście, że Cię nie odsunie ale będąc w Kościele - wspólnocie wiernych a nie tylko w budynku znasz Boże Przykazania. O czym tu dyskutować, złamanie szóstego przykazania jest grzechem. Do uzyskania rozgrzeszenia trzeba spełnić pięć warunków sakramentu pojednania.

Są to między innymi:
- żal za grzechy
- postanowienie poprawy

Nie otrzymałaś/otrzymaliście rozgrzeszenia bo zabrakło spełnienia tych warunków. Czy sądzisz, że w oczach Boga byłoby wartością duchową dla Ciebie takie rozgrzeszenie?
Prosisz o wytłumaczenie kapłana, bardzo proszę:

https://dominikanie.pl/2015/12/6-przykazanie-jest-szoste-a-nie-pierwsze-zacznij-od-boga-to-wyciaga-z-grzechu/

Planujecie przyszlość. Pozbądźcie się bólu wynikającego z niemożności pełnego uczestniczenia w Eucharystii.
Rzeczywisty koszt ślubu konkordatowego to 84 pln oplaty skarbowej plus opłata za odpisy aktow urodzenia.
W kościele oplata "co łaska". Myślę, że w rzeczywistych trudnościach znajdziedzie kosciół i kapłana, który odstąpi od takiej ofiary.
Cała reszta to tylko otoczka. Sądzę, ze przy gronie serdecznych osób udałby się stworzyć weselną atmosferę i coś z tej otoczki. Wesele to radość a nie uginający się stół.
Koszty finansowe niezbyt wysokie nawet na studencką kieszeń jak na radość duszy, życie pelnią wiary.

Pozostańcie z BOGIEM.

 Re: Mój oprawca, alkoholik i narkoman dostał rozgrzeszenie, a ja nie.
Autor: Alina (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2018-06-08 08:38

Aniu, sam fakt zamieszkiwania z chłopakiem nie jest przeszkodą do uzyskania rozgrzeszenia.

Jeśli jednak współżyjecie nie będąc małżenstwem, to nie możesz dostać rozgrzeszenia. W takim przypadku bowiem trudno mówić postanowieniu poprawy. Piszesz, że nikogo nie krzywdzisz. Krzywdzisz - chyba najbardziej siebie.

 Re: Mój oprawca, alkoholik i narkoman dostał rozgrzeszenie, a ja nie.
Autor: Weronika (---.centertel.pl)
Data:   2018-06-08 09:23

Też przechodziłam przez piekło w dzieciństwie i staram się zrozumieć twój ból. Ale najdroższa, ty będziesz sądzona osobno i ten człowiek też. Ta sytuacja nie usprawiedliwia grzechu wcale - grzechu przeciw 6 przykazaniu. Trudna sytuacja nigdy nie usprawiedliwia grzechu bo wtedy to już by każdy znalazł wymówke. Grzech jest grzechem i basta. Rozumiem kochana, że nie masz gdzie się podziać. A rodzina? Do jakieś dalszej rodziny? Módl się, podejmij walke, jeżeli chcesz w zgodzie z kościołem. Bo jeśli chcesz czegoś od kościoła (sakramentów) to najpierw trzeba zważać na zasady kościoła, a nie na własną wolę. Pomodlę się za Ciebie, bo widzę jak cierpisz. Z Bogiem.

 Re: Mój oprawca, alkoholik i narkoman dostał rozgrzeszenie, a ja nie.
Autor: Robson (---.9livesdata.com)
Data:   2018-06-08 10:46

Nie piszesz całej prawdy: mieszkanie z chłopakiem to nie grzech, nie-grzechów na spowiedzi nie powinno się wyznawać -- domyślam się, że w grę wchodziły grzechy, którym mieszkanie razem sprzyja. Na ten temat rozwodził się nie będę, bo pytanie "a dlaczego jak mieszkamy razem to nie ma rozgrzeszenia" pojawia się regularnie i można skorzystać z wyszukiwarki.

Co do owego nieszczęsnego narkomana, po pierwsze i najważniejsze: bierzesz się za osądzanie na zasadzie "nie jestem jak ten celnik". Uważaj z tym. Zapominasz przy tym, że jak ktoś: zataja grzechy albo postanowienie poprawy, to nie poszedł do spowiedzi, choćby wszyscy dokoła widzieli, jak odchodzi od konfesjonału i przyjmuje Komunię, to sakramentu i odpuszczenia grzechów nie było. Ale Ty o tym nie wiesz.

 Re: Mój oprawca, alkoholik i narkoman dostał rozgrzeszenie, a ja nie.
Autor: Mariusz (---.toya.net.pl)
Data:   2018-06-08 14:39

Jeżeli mówisz, że współżyjesz bez ślubu i będziesz współżyć to nie dostaniesz. I stan moralny reszty świata nie ma znaczenia dla Twojego rozgrzeszenia.

 Re: Mój oprawca, alkoholik i narkoman dostał rozgrzeszenie, a ja nie.
Autor: Estera (31.25.249.---)
Data:   2018-06-08 14:52

Nie jest tak, że nie masz innej możliwości niż mieszkać z chłopakiem. Możesz wynająć pokój przy rodzinie/osobie samotnej, ewentualnie mieszkać w pokoju ze współlokatorką. Wolisz chłopaka - to Twój wybór, ale podejmując go ponosisz określone konsekwencje, bo jak już napisano wyżej, trwając w grzechu, rozgrzeszenia nie dostaniesz. Dobre jest to, że w konfesjonale mówisz szczerze i nie zatajasz swojej sytuacji.

Druga sprawa, w kwestii "nikogo nie krzywdzę": Aniu, krzywdzisz tę rodzinę przez swoją bierność. Są instytucje zobowiązane do pomocy (policja, niebieska linia, MOPS, w przypadku dzieci psycholog szkolny) - zawiadomiłaś którąś z nich, że coś jest nie tak? Zgłosiłaś gdzieś przemoc? Poszłaś na terapię dla ofiar przemocy? Co robisz, żeby pomóc krzywdzonemu dziecku?
Oceniać i stać z boku biernie w pozycji ofiary jest łatwo. Działać już trudniej.

 Re: Mój oprawca, alkoholik i narkoman dostał rozgrzeszenie, a ja nie.
Autor: aaaaa (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2018-06-08 19:07

Ludki, są spowiednicy, którzy naprawdę nie dają rozgrzeszenia za samo mieszkanie, nie ma powodu do wyzywania autorki od kłamczuch.
Powodem braku rozgrzeszenia jest zgorszenie - co z tego, że oni nie współżyją, skoro sąsiedzi patrzą i myślą to, co Wy :) Nastolatki też patrzą i też tak chcą. Dlatego tacy młodzi nie muszą dostać rozgrzeszenia. [temat jest w setkach innych wątków na forum. moderator]
Co do oprawcy to Aniu patrz tylko na swoje sumienie. Nie wiesz co on księdzu powiedział, a księża w myślach nie czytają.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: