logo
Poniedziałek, 19 lutego 2018 r.
imieniny:
Bettiny, Konrada, Mirosława, Arnolda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Alessandro Pronzato
Różaniec
 


Całe moje życie, moje kapłańskie powołanie, pisarska działalność, moja odpowiedzialność za ośrodek rekolekcyjny, wszystko jest zbudowane, przeplatane i pogrążone w różańcach.
Kilka osób prowadziło mnie, podtrzymywało, dodawało odwagi - a muszę też przyznać - również krytykowało za pomocą dziesiątków Różańców.
Jeśli ktoś, kogo dobrze znam, chciałby mnie szantażować, mógłby to zrobić jedynie za pomocą Różańca (...).
Nie mam wątpliwości. Jeśli na polu mojej kapłańskiej misji wyrósł jakiś nieśmiały kwiat, pojawił się maleńki owoc, stało się to dzięki małym czarnym ziarenkom rozsiewanym przez czyjeś ręce; ręce, które bardzo łatwo mogę zidentyfikować.
Na moim życiu odcisnęły się linie papilarne, których nie można w żaden sposób usunąć, osób przyzwyczajonych do przesuwania paciorków koronki.
 
„Nie jestem uczona, ale umiem się modlić, wiesz?”
 
Babcia Józefina, najważniejsza ze wszystkich[*1].
Udzieliłem jej ostatniego namaszczenia.
Moja babcia miała dziewięćdziesiąt lat; dwoje niebieskich przepięknych oczu na przemiłej i łagodnej twarzy pokrytej pajęczyną głębokich zmarszczek. Była osobą dość szorstką w obyciu, spracowaną, z bagażem doświadczeń, w których nie brakowało łez, wyrzeczeń i pracy dla innych.
 
Każdego ranka punktualnie przychodziła na Mszę. Siadywała w ostatniej ławce, w nawie po lewej stronie. Często była oprócz księdza jedyną uczestniczką Eucharystii.
Leżała teraz sparaliżowana. Rankiem, kiedy słyszała dzwony, dostawała konwulsji. Często znajdowaliśmy ją na podłodze, tak silne było przyzwyczajenie umocnione w niej od dziesiątek lat, by wyskoczyć z łóżka na dźwięk dzwonów wzywających na Mszę.
Na szczęście paraliż oszczędził jej jedną rękę. Tę, którą przesuwała Różaniec.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
ks. kard. Philippe Barbarin
Celem rozważania jest próba wyjaśnienia czegoś, co do czego wszyscy jesteście przekonani – że działanie i kontemplacja nie przeciwstawiają się sobie. Przeciwnie, są one do tego stopnia ze sobą złączone, że jedno wzbogaca drugie, że nasze działanie apostolskie nie miałoby ani blasku, ani smaku, gdyby nie wypływało z tego, co Bóg ukazuje nam w modlitwie kontemplacyjnej. 
 
ks. kard. Philippe Barbarin
Martwię się tym, że moje dzieci nie świętują w niedziele. Chodzą na Mszę świętą w sobotę, a w niedziele pracują. Chciałabym, aby niedziela w naszej rodzinie miała charakter świąteczny.
 
Zbigniew Mirek
Poproszony o podzielenie się osobistym doświadczeniem przebaczenia, pomyślałem niemal automatycznie o przebaczeniu ze strony Boga. Ku mojemu jednak zaskoczeniu, rozpoznanie istoty tego doświadczenia okazało sie trudniejsze niż się spodziewałem. Aby je nieco ułatwić, zacząłem sobie zadawać pytania pomocnicze w rodzaju: co to w ogóle jest przebaczenie? Czy jest to jakieś jednorazowe zdarzenie, czy może ciąg zdarzeń lub proces o swoistej wewnętrznej logice?...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama