logo
Piątek, 21 lipca 2017 r.
imieniny:
Daniela, Danieli, Wawrzyńca, Wiktora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Przygotowanie bliższe do Komunii
materiał własny
 


Przygotowanie bliższe do Komunii

Jak można przygotować się do Komunii, skoro nie ma na to czasu podczas Mszy świętej, ani przed Komunią, ani po niej? Książeczki staje się bezużyteczna.

Przygotowanie dalsze do Komunii świętej obejmuje przede wszystkim osobistą decyzję i pragnienie przystąpienia do stołu Pańskiego. Wcześniej odprawiona spowiedź i rachunek sumienia ułatwiają nam podjęcie takiej decyzji i rozbudzają pragnienie przyjęcia Ciała Jezusowego.

Bezpośrednio przygotowują nas do Uczty Pańskiej liturgia słowa Bożego i liturgia eucharystyczna (przygotowanie darów i modlitwa eucharystyczna), i czynią to o wiele lepiej niż książeczka do nabożeństwa. Modlimy się słowami Mszy świętej - słowami Kościoła i samego Chrystusa. One zawierają prawdziwy żar Boży, który przybliża nas do wielkiego daru Jezusowej miłości, do daru zobowiązującego, z którego coś ma wynikać dla naszego życia. Komunia ma to życie przekształcać i formować na wzór Chrystusa. W takim rozumieniu zachęcamy do częstej Komunii świętej. Nie, żeby tylko pójść. Nieraz bez zastanowienia, bez pobożności i bez starania o uczciwe życie. To byłaby profanacja.

Eucharystia jest niepozorna i ogromna w swej mocy i świętości. Łatwo jej nie zauważyć, nie uszanować jak należy. Trzeba wysiłku, by zauważyć w tym darze samego Dawcę, by traktować ją jako największą świętość, by ciągle się dziwić na nowo temu darowi, jakim Chrystus obdarzył Kościół pielgrzymujący do niebieskiej ojczyzny.

I pomyśleć. Jaka niezwykła jest odwaga Boga, by taki dar, taki skarb umieścić w kruchej skorupie naszego człowieczeństwa. Jakże On nam zaufał, gdy powierzył się naszym dłoniom i sercom! Jest bardziej bezbronny niż dziecko pod sercem matki. Ufa, że Go uszanujemy i rozpoznamy.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Jestem weteranem II wojny światowej i dziadkiem licznych wnuków, a nawet prawnuków. Boli mnie, gdy widzę kolegów lub koleżanki, towarzyszy niewoli radzieckiej, usuwanych z domów do przytułków. W moim domu dziadkowie cieszyli się ogromnym szacunkiem i miłością. Z ich wspomnień nauczyłem się wiele. Potem lepiej radziłem sobie w szkole na lekcjach historii i religii. Dzisiaj wskutek oddawania dziadków do przytułków, wnuki i prawnuki polskiego pochodzenia nie znają już mowy polskiej i dziejów Polski.
 
o. Wojciech Jędrzejewski OP
To jest przypowieść o modlitwie, którą powinniśmy zanosić do Jezusa w chwilach wewnętrznego dysonansu: jeszcze słyszymy dźwięk Bożej melodii, jej piękna a jednocześnie wdziera się w to brzmienie fałszywy ton naszego grzechu. Czujemy zapach, woń Chrystusa, który kocha, okazuje swoją moc, interweniuje w oczywisty sposób, a zarazem czujemy smród naszej niewierności, niestałości, rozchwiania. Zetknięcie świętości i grzeszności.
 
Tomasz Merton
W wielu religiach zwraca się dużą uwagę na praktykę cichej medytacji. W hinduizmie i buddyzmie sztuka medytacji i wewnętrzna cisza to istota pobożności. Ale jest to również prawdziwe w odniesieniu do chrześcijaństwa. Monastycyzm katolicki zawsze podkreślał wagę cichej medytacji nad słowem Bożym...
 
 
___________________
 
 reklama