



















Jeden denar był w czasach Pana Jezusa dziennym wynagrodzeniem za pracę robotnika. Sześć tysięcy denarów odpowiadało co do wartości jednemu talentowi. Zadłużony sługa, który winien był dziesięć tysięcy talentów, nigdy nie byłby w stanie spłacić tak wielkiego długu. To wyolbrzymienie ma ukazać wielkie miłosierdzie Boga, który wyciąga nas z rzeczywistości grzechu, jeśli oddamy Jemu należną cześć i tak jak ów sługa wyznamy: Okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam.
Dzisiejsza Ewangelia ponownie kieruje nas do Galilei, do Kafarnaum – miejscowości znajdującej się na pograniczu ziemi Zabulona i Neftalego, gdzie byliśmy już podczas pierwszego czytania. Tam właśnie udał się Jezus na wieść o uwięzieniu Jana Chrzciciela. On nie ucieka w obawie przed podzieleniem losu swego krewnego, lecz ma świadomość, że to jeszcze nie jest Jego czas, choć prześladowanie już się zaczęło.
___________________